u mnie to samo,musimy szybko wyszykowac moje mieszkanie...zeby sie do niego wprowadzic przed porodem,bo ciezko jest mieszkac w 4 w jedym pokoju,nie mowiąc o 5...narazie mieszkamy z rodzicami,ale marzy mi sie intymnosc,i spo0koj w ciazy,a moja mama lubi sie we wszystko wtrącac,wszystko kontrolowac,mam tego dosc...a teraz moje hormony tego nie zniosą,juz byla kłotnia, a ona w cale nie odpusciła, nie chce gtak dalej...wiec trzymajcie kciuki, oby jak najszybciej na swoim!