Witajcie Dziewczyny!
Nie pisałam kilka dni i jestem w szoku, ile napisałyście i co tu się działo... Nie będę się już do tego odnosić, bo chyba wszystko zostało powiedziane.
Ja chodzę do gina prywatnie, szkoda mi nerwów na nfz... wolę zapłacić i mieć pewność, że lekarz zajmie się mną jak należy.
Właśnie dzisiaj mam wizytę, boję się trochę, bo na poprzedniej wizycie widziałam tylko pęcherzyk ciążowy i żółtkowy, no ale to było 3 tygodnie temu. Dzisiaj czekam na serduszko, trzymajcie kciuki!
agairys mam podobnie, ale nie boli mnie brzuch i u mnie to trwa prawie od początku ciąży. Dzięki temu nie mam zaparć i wzdęć:-) Tylko że ja nie mam typowej biegunki, tylko raczej częściej się wypróżniam.
Dziewczyny niesamowicie męczą mnie mdłości i wymioty. Mam już tego dość. Schudłam, nic nie mogę jeść, nawet od picia mnie odrzuca. Długo już tak nie pociągnę, padnę i nie wstanę. Cały czas mi słabo, ciągle bym tylko leżała. Czekam z niecierpliwością na drugi trymestr, wtedy to się musi skończyć.