gdynianka trzymam kciuki za Twoje zdrowie, dobrze, że będziesz pod dobrą opieką , to najważniejsze
rojku powiem Ci szczerze, że byłam trochę zawiedziona jak się dowiedziałam, że Chłopiec, niby się cieszyłam, ale ogarnęło mnie przerażenie, dziwne uczucie, ale jak popatrzę na mojego męża to czegoś takiego nigdy nie widziałam, zwariował ze szczęścia, ciekawe czy by się tak cieszył jak okazałaby się dziewczynka. Zawsze macie szanse na kolejne dziecko i wtedy może się uda.
Powiem, Wam szczerze, że zarówno teraz jak i w przypadku Basi planowaliśmy płeć na podstawie owulacji i udało się. Jednak ta metoda w naszym przypadku się sprawdziła.