Witam sie dziewczynki.
Wizyte w konsulacie w Manchesterze mamy juz zaliczoną. Kurcze ale super- zadnych kolejek, zadnych stresów. Jedyne co nam lekko zgrzytnęło to to że nie zakceptowali zdjecia Helenki. Idioci. Nie podobało im sie że Mała ma rączke przy twarzy. Przecież to wogóle jest smieszne żeby poważnie traktować zdjęcie 3 miesięcznego dziecka. A zrobienie tego ujecia i tak pochłoneło mi 4 próby. Troche nas tym wkurzyli ale skoro tak to poszlismy w miasto zrobic nowe zdjecie u fotografa. Mój Kuba po drodze lekko zażenowany komentuje: "Rączka przy buzi...Dobrze że im srodkowego palca nie pokazała!" Na co nasze slodkie dziecko, na nowym zdjęciu wyraziło swój stosunek do szacownej instytucji pokazujac jezyk. Córeczka tatusia. Kręcili nosami ale przyjeli.
Sylwia pytałas o ten Twój paszport opóźniony (ojej mam nadzieje że to ty pytałas). A więc babka w konsulacie powiedziała że "taka odrobine to mógł sie opóźnić" ale z drugiej strony nam nie chciała wysłać pocztą (i mają już tego wiecej nie robić) bo ostatnio im sie jakis paszport zgubił. Mam nadzieje że Cie nie załamałam.
My mamy odbiór dopiero 31 lipca takze do Polski pojedziemy dopiero w sierpniu. Cholera, nie załapie sie na urlop mojej mamy. Szkoda.
A z wiadomosci domowo-rodzicielskich to zauważyłam że kończy mi sie mleko. To smutne. Tyle sie naszarpałam, walczyłam jak lwica, żeby wykarmic to dziecko piersią chociaż do 6 miesiąca a tu ledwie 3 minęło a mi cycki wysychają. Jak wprowadzałam butelke to proporcje wyglądały 1 butelka (120ml) a reszta z cycka. Teraz sciągam pokarm i z całego dnia wychodzi mi jakies 150 ml. Może to chwilowy spadek ale powoli przyzwyczajam sie do mysli że lada moment bede musiała oderwać dziecko od piersi.
Może bedzie jak u mojej siostry. Ona pierwsze karmiła 3 miesiące a drugie rok. Ta natura jest niedozrozumienia!
Buziaki;-)