• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Asze chyba tak było ze jak ja miałam @ to ty za niedługo dostałas:-p a ja tez miałam 2 dni przed PMS:-p:baffled: a moze jakas gre mu kup, cos ze spidermanem? lub rolki albo cos podobnego? powiem szczerze ze nieweim czym sie chłopcy w tym wieku interesuja:sorry:
Niekat ja ostatnio nie cwicze nie mam weny:-(:no::baffled:wstyd poprostu:zawstydzona/y::-(
 
reklama
Asze a może w ramach prezentu urodzinowego wybierzcie sie całą rodzinką do kina i na pizze? A jeśli nie to może jakis model do sklejania? Nie wiem czym sie interesuje. No bo na taki prezent jaki mój mąż mi zrobił na urodziny to raczej się nie zgodzisz :)

Aha zapomniałabym :-) Jak byliśmy w tych odwiedzinach u babci wczoraj to tam są dwie bliźniaczki w wieku 7 lat. Najpierw przyszla Wiktorka i bawiła się z Filipkiem a Oliwia jadła obiad. Żebyście widziały mine Filipa jak zobaczył OBIE na raz :-P wszyscy tam ryczeli ze śmiechu. Nagle znieruchomiał zrobił duże oczy i się zastanawiał co jest grane i czemu One są dwie Takie same a potem popatrzył na mnie z miną " Ja chyba widzę podwójnie" :-D i znów na dziewczyny i chyba z 15 minut sie przyglądał czy mu się to przypadkiem nie wydaje :-) A potem cala trojka super się bawiła. Dziewczyny się wygłupiały z Filipkiem ale uważały żeby go przypadkiem nie uderzyc itd. Maly aż piszczał z radości :-)
 
Ostatnia edycja:
Hej kobitki;-) Jak tam wam poranek mija?Ja wczoraj siedziałam do 2 giej w nocy i rozmawiałam z dziewczyną poznaną na gliwickim forum,normalnie jakbyśmy się lata znały...Fajnie tak;-) A Ania mi się obudziła przed 9:-( normalnie jakby nie wiedziała że mamusia chce się wyspać:-D heh
asze- myślałam o Tobie niedawno;-)telepatia?;-) hihi Z jednej strony to fajnie że Zuzia tak już śmiga,a z drugiej str.To współczuję Tobie:-D ja pewnie niedługo już też będę za Anią biegać;-) Teraz jak raczkuje to wszędzie jej pełno,raz jest w kuchni,raz w przedpokoju;-) a potem staje przy kanapie i jak ja leże to mnie za włosy ciągnie:-D Cwaniaczki nasze kochane:-D Co do prezentu ja chyba zaproponuję to co mrowa...Jakieś rolki,może jakaś gra planszowa jeśli lubi...
niekat- Hmm może spróbuje kosteczki czekolady??Hihi, jakoś mam taki kiepski nastrój ostatnio:-( Nie wiem czemu,ale kilka dni pomagało mi wejście na orbitreka z mp3 ale to już też przestaje pomagać,musze chyba gdzieś się wyrwać z domku...gdzieś wyjść...
mrowa- A tam zaraz wstyd,postaraj się codziennie wieczorkiem zrobić kilka brzuszkó;-) i będzie ok,po kilku dniach wejdzie ci w nawyk i będziesz źle się czuła jak nie poćwiczysz:-D hihi
 
Hej dziewczyny!
..podczytuje jak tylko mam chwilkę,ale z napisaniem czegoś to już ciężko:zawstydzona/y:..powiem tyle..choróbsko nas dopadło:-(..i dziś po południu(jak tylko Piotrek z pracy wróci) do pani doktor. Aż się boję..by nie było nic poważnego..:no:..ale to na odp.wątku..
Teraz Tosiaczek mi śpi..tylko że niechce dziś jeśc za bardzo:-(..
Dobrze że Alexowi juz lepiej..mam nadzieję..
Dziś dzień babci..a tu kubki co zamówiłam ze zdjęciem dzieci..będą dopiero jutro:-(,..do tego jedna babcia nas odwiedziła.(teściowa)..wracała od onkologa (wizyta kontrolna) i...niestety:-(..musi znów do Rz-wa,tam gdzie była operowana..i ponoć będzie musiała lampy mieć..Widac kobita załamana na maxa:no:.. Mi jakoś też dzien szię popsuł..i
A ja @wkońcu dostałam (w sobote)..ale juz myślałam że coś nie tak,bo po 50dniach!mam nadziję ze następne będą juz w czasie...
 
Hej hej,
Podczytuję na bieżąco ale odpisywanie mi nie idzie:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Wyszliśmy z tych cholernych chorób ale nie puściłam jeszcze Johna do przedszkola w tym tyg.bo tam podobno jakis pomór.A on po antyb.to pewnie od razu coś by przyniósł:crazy::crazy:Więc siedzimy wszyscy razem i padam na twarz :baffled:Teraz przynajmniej trochę na dwór wychodzimy ale w zeszłym tyg.miałam mega deprechę co zbiegło mi się z PMS i po prostu było..."fajnie".Jeszcze Gabrysia zaczęla się wspinać po dosłownie wszystkim.Wstaje ale nieststy jak to asze pisała też nie ma zgranych nóg z tułowiem:baffled:i upadków jest mnóstwo.
Obiecuję częsciej zaglądać:blink:
 
przepraszam, może jutro Was poczytam, a tymczasem:

Nela wymiotowała dziś 4x:-( nie ma gorączki, nie kaszle itp. wróciliśmy przed chwilą z oddziału i babka powiedziała że ma gardło zaczerwienione, ale jak będzie dalej wymiotować to mamy przyjść na oddział:-(:-(

macie jakieś posoby? może to 3 dniówka?? zobaczymy jak minie noc:-(
 
Weronikaa, teraz jakiś taki wirus panuje, ale to nie jest rotawirus tylko coś podobnego do grypy. Przemko w sobotę wymiotował, w niedzielę zaczęła mu się wysoka gorączka, w poniedziałek biegunka, a teraz już tylko kaszel został. Lekarka mówiła, że dzieciaki bardzo łagodnie tego wirusa przechodzą. Milenka ma tylko lekką biegunkę, a kaszel już jej przeszedł. A gorączka może się utrzymywac do 5 dni. I mówiła, że lepiej podawać paracetamol niż nurofen na gorączkę, bo po tym drugim, to przy biegunce może dojść do zapalenia czegoś tam (nie pamiętam czego) i biegunka może się nasilić.
Dzieciaki generalnie lepiej. Za to ja wróciłam dziś do pracy, a tam wszyscy chorzy :szok: no i do domu wróciłam już z katarem :wściekła/y:
Anetka, to Filip miał rozdwojenie jaźni :-D Ciekawa jestem jak by zareagowały moje dzieciaczki na bliźniaki.
 
Weronika mi Basia przedwczoraj wymiotowała dwa razy, ale to niestety moja wina :zawstydzona/y: dałam jej troszkę jajka, muszę jednak z tym jeszcze poczekać.

Mamma u nas też sporo upadków :no:

Ewa to kiepskie wiadomości w ten Dzień Babci

Niekat ja mam trochę rozciągnięte "powłoki brzuszne", myślisz że po dwójce dzieci to da radę wrócić jeszcze do starego brzucha? jeśli tak to może też sie zmobilizuję:tak:

Asze to chyba lepiej że to nie depresja tylko PMS ;-) Na pewno przejdzie

Dusia też bym się przeraziła. Baśka zawsze wyciąga sobie zabawki z drewnianej skrzyni, chodzi dookoła tej skrzyni, a dziś przechyliła się za bardzo do środka i w sekundę już leżała nosem w zabawkach, niestety były to klocki i inne takie, więc ryk był nieziemski :no: Ja już nie mogę jej upilnować, a przecież muszę zająć sie też Alą i domem w tym samym czasie:baffled:
 
ewa- ale smutne wieści na Dzień Babci...Trzymajcie się:-)Oby kolejne @ były na czas;-)
mamma-Mam nadzieję;-) Tak jakoś mało zaglądacie kobitki;-) eh te choróbska,panuje coś teraz,narazie Ania zdrowa,mam nadzieję że nic jej nie będzie,dobrze że u was już po wszystkim;-) Buziaki:*
weronika- Zdrówka dla was...Mam nadzieję że nocka wmiarę spokojnie przejdzie...A jak ty się czujesz??Lepiej już??
AsiaM-I dlatego ja szczerze podziwiam wszystkie mamy które mają dwoje bądź i więcej dzieci w podobnym wmiarę wieku...Ja przy Ani mam oczy dookoła głowy,a gdzie jakby było drugie 3-4letnie;-) szał normalnie...Podziwiam naprawdę...
U nas cały czas to samo...Bieganina przed chrzcinami...Już nie mam sił.... a jeszcze mieszkanie trzeba posprzątać,ugotować...A od piątku popołudnia do soboty do 16 jestem sama jak palec w domu:-( mój idzie do szkoły,potem odrazu na nockę do pracy i prosto z pracy znów do szkoły...makabra poprostu...Trzymajcie kciuki co bym nie sfiksowała w ten weekend:-D
 
reklama
Niekat ja mam trochę rozciągnięte "powłoki brzuszne", myślisz że po dwójce dzieci to da radę wrócić jeszcze do starego brzucha? jeśli tak to może też sie zmobilizuję:tak:
tez jestem po dwóch ciażach i gdybym nie wierzyła ze coś da się zrobic z moim brzuchem nawet bym się nie brała:-pwierze i to mocno bo zauważ ze sa kobiety które rodziły po wielokroc i sa szczuplutkie a brzuszek mają wyrzexbiony:tak:znam osobiście matke przeslicznej 3 w tym jedna ciaża bliźniacza co oznacza jeszcze większy brzucho przecież miała. W tej chwili maluchy mają po 7 i 2x3 lat a mamuska nadaje się na rozkładówkę takie ma ciałko:-p.I wiem że to nie tylko geny u niej choc one też pomagają.Dziewczyna ćwiczy regularnie, je rozsądnie ( nie jak ptaszek, ale z głową) i w ogóle dba o siebie.Ja tez staram sie nie zapuszczac i pilnuję wagi.A co do brzucha trzeba niestety ćwiczyc jego mięśnie to i skóra sie ujędrni:tak:;-)do tego jakies balsamiki, kremiki i to wcale nie te najdroższe.słowem - same przyjemności:laugh2:
stratatata a ja wczoraj znów zleniłam wieczór i zmiast pojechac na orbim, grałam z Oli w Ksiegę Dżungli jednym okiem przysypiając a drugim zerkając na Sci Fi:sorry::-(
Marcelek ma sie już całkeim nieźle i wczoraj poszlismy na dół do babci z laurkami i słodkosciami.Oliwia narysowała siebię jak daje babusi kwiatek i między nimi serce co ma oznaczać "że sie kochają wzajemnie" a w środku napisałam życzenia i Oli się podpisała oczywisćie z nazwiska też:laugh2:.Marcel rysowac nie umie wiec pomalowałam mu łapkę czerwona farbką i odciśnęłam na kartce jej odbitkę;-)ciezko było pomalowac bo zaciskał piąstke i barbał sie w farbie a potem ciezxko było odcisnąć bo próbował złapać kartkę i trzeba było coraz to nowe przygotowywac:rofl2:
ostatecznie babusia była szczęliwa i niestety poczętowała pierniczkiem i szarlotką:eek:ale skusiłąm sie tylko na piernika-wziełąm Marcela na kolana i siedzimy przy stole na którym stoi mój talerzyk z nadgryzionym ciastem.Gadamy, gadamy, a Marcel sie wyrywa wiec go opusciłam na podłoge.Ja do ciasta a ciasta nie ma!A Marcelito siedzi sobie grzecznie na podłodze i robi piernikowy proszek skrupulatnie wcierajac okruszki w dywan:nerd:coś tam do dzioba wsadził, ale niewiele i mam nadzieję że nie będzie reakcji alergicznej :confused2:
potem znów trenowalismy chodzenie i znów kilka kroczków udało sie zrobic do tatusia.Jak idzie powoli to idzie ładnie a jak się rzuca na cel to niestety wygląda to może zabawnie:-Dale chodzeniem tego nazwac nie mozna:eek:
aaaa no i WSZYSTKIEGO NAJFAJNIEJSZEGO WCZORAJSZYM AGNIESZKOM!!!
Jadłam wczoraj imieninowe ciasto w pracy wiec czuję sie zobowiązana choc spóxniona złożyć zyczenia:laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry