Teraz też bym nie jeździła już na więcej dodatkowych badań. Ważniejsze żeby maluszek urodził się o czasie.
Szkoda, że z tymi badaniami pappa tak wyszło, wiedziałabyś na czym stoisz.
Nie wiem czy powinnam Cię pocieszać w taki sposób, bo za dużo o tym nie wiem, ale kiedyś natrafiłam na wątek, o krótkich noskach i dziewczyny tam pisały, że często się zdarza, że wychodzą za krótkie, a okazywały się ok. Po prostu to jest tak małe, że minimalne przesunięcie powoduje, że niby jest za krótki.
Co do vsd. To ma bardzo wiele dzieci. U mnie podczas ciąży nic nie wyszło, po porodzie szmery w serduszku i wykryli vsd. Po kilku tygodniach na kontroli wyszło dodatkowo spore asd. Ale mały ma się dobrze i mamy duże szanse, że ubytki zarosną się same do roku.