ooo zazdroszcze fasoleczki z ogrodka

i zazdroszcze wszystkim, ktorzy maja dzialki a na nich "swojskie" owoce i warzywa!!!! ah szczesciarze.
Pamietam z dziecinstwa ten zapach pomidorow ze szklarni

mmm albo smak truskawek. Teraz juz takich nie ma ;(
Mamusie sa kochane z tym dogadzaniem

z jednej strony ciesze sie, ze moja jest daleko bo nawet jak w ciazy nie bylam to zawsze mowila "zjedz cos" "moze masz na cos ochote to Ci zrobie, bo zachuda jestes" i tak do znudzenia

ale wiem, ze to wszystko z troski i milosci, dlatego nie ma co sie denerwowac na mamy, ze tak o nas dbaja

tylko Bogu dziekowac
Moze zakonczmy tematy kulinarne, bo tylko sobie smaka robimy i sie wzajemnie nakrecamy, a pozniej bedziemy plakacz ze 5kg na plusie
