Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Ala Twój to tak jak mój, pociesza jak możeMój też mówi, że dziecku jest wygodnie i że bedzie tam jeszcze bardzo bardzo długo a mi gdyby ktoś zaproponował dzisiaj wycieczkę na porodówkę to bym się nie zastanawiała. Już chcę mieć tą kruszynę obok i zacząć w czwórkę nowy etap w życiu.
Ja miałam dzisiaj gorszy sen... Masakra jakaś po prostu co mi po głowie w nocy chodzi... Że ja z Mężem tak publicznie w Supermarkecie... ha ha ha... :-)
Wczoraj bardzo ciekawy program oglądałam o karmieniu noworodka. 7 różnych kobiet każda swoje zdanie na temat karmienia miała w ciąży i praktycznie tylko 3-4 zostały przy swoim - nastolatka która stwierdziła że nie będzie karmić piersią bo nie i już i mamusie które chciały karmić, płakały, zagryzały zęby, chodziły na zaęcia z laktacji i im się udało. Najbardziej podobała mi się bizneswomen, która stwierdziła że to jej piersi i nie ma w ogóle możliwości żeby się nimi podzieliła. Ale w szpitalu położna jej powiedziała, że te 3 pierwsze dni dla zdrowia dziecka mogłaby pokarmić, więc zacisnęła zęby i stwierdziłą, że to TYLKO trzy dni. Przez ten czas jak mała jadła nie potrafiła na nią nawet spojrzeć, ale później sama się przekonała że dziecinnie postępuje, a Mała ślicznie ssała i karmiła ją kilkanaście miesięcy.

To przykryj sobie jakimś prześcieradłem,żeby się nie kurzyło;-)
no niestety, synus ciagle w trakcie imprezy, tanczy w nocy ile sie da. Najgorsze jest to przewracanie sie z boku na bokAnka pewnie synuś odreagowuje weekendowe imprezki, mam nadzieję że się dziś wyśpisz :-) Masz rację, mama to nie koleżanka :-) A kiedy zwolnisz??? Odpoczniesz???
Pochłaniam lody i kładę się spać, bo kręgosłup taki mi daje dziś we znaki, że jutro z łóżka mogę nie wstać...



gratuluje wizyty, waga ladniutkaNo to ja po wizycie. Maluszek waży już 2115g, tym razem wyraźnie potwierdził, że to chłopczykNo i oczywiście dostałam dwa antybiotyki na to świństwo w pochwie - oba dopochwowe (uwielbiam to:/). Szyjka na usg niby minimalnie dłuższa, ale jak normalnie ją lekarz sprawdzał to mówi, że króciutka... No więc dalej leżeć ile się da, wziąć leki które może i na skurcze 9twardnienia) i szyjkę wpłyną no i za dwa tygodnie kontrola (zbankrutuję). No i jako, że dalej często mi brzuszek twardnieje to mam zwiększyć dawkę fenoterolu na razie o jedną a jak dalej nie pomoże to o dwie... I nawet szpitalem mnie delikatnie straszył choć mówi, że wie jak to jest z dzieckiem i on stara się tego unikać jak może ale mam odpoczywać ile się da....

odpoczywaj a jak sie rozdwoisz daj znacMelduje się, że żyje - dostałam wczoraj silnych skurczy i teraz muszę leżeć i brać jakieś tabletki ... Krzyż mnie boli, więc odezwę się jak już wypchnę z siebie tego Stwora![]()
oj spojenie sie rozchodzi wiec u Ciebie to chyba jeszcze chwilka i bedziesz tulila malenstwoNatalia powodzenia w wypychaniu:-)
Ja dziś cały dzień gdzieś łaziłam i spojenie łonowe się zbuntowałoBoli jak cholera...znowu przyszła fala skurczy,ale obecnie to liczę na rozpoczęcie akcji porodowej więc nawet mnie nie martwią...zobaczymy co na to wszystko powie jutro mój gin:-)
Swoją drogą śniło mi się, że urodziłam i martwiłam się, że taki mróz a ja dla Neli nie mam żadnego grubego kombinezonu;-) Rano powiedziałam Lukowi o tym, a ten zaczął się śmiać:-) Jego zdaniem szybko nie urodzę więc kombinezon potrzebny będzie raczej wiosenny niż zimowy...nie ma co wie jak mnie podnieść na duchu;-)
Hej Dziewczyny!
Dzisiaj to już miałam tak przerypaną noc, że wstałam zaraz po tym, jak W. wyszedł do pracy, bo stwierdziłam, że więcej pożytku ze mnie będzie jak wypiję kawkę i się za coś wezmę zamiast przewracać się z boku na bok, szukając najmniej bolesnej pozycji do spania.
Wczoraj miałam dość aktywny dzień, musiałam się dostać do lekarza za pomocą MPK, potem wieszaliśmy szafki w pokoju i chyba trochę za dużo byłam na nogach. Miednica zaczęła się buntować.
U gina wszystko w porządku, tyle tylko, że mała ma dość nisko główkę (przy okazji dowiedziałam się, jak jest ułożona) i to może powodować bóle i trudności w chodzenia. Szyjka zamknięta na szczęście. A obecności tej wodnistej wydzieliny nie stwierdził podczas badania, także nic poważnego się nie dzieje, po nocy podobno można takie rzeczy zaobserwować i to nic niepokojącego.
Więcej napisałam w odpowiednim wątku ;-).
Betina, z tym laktatorem to trochę niefajnie... Próbowałaś się z nimi skontaktować?
Anka, ja w szoku byłam, że nie miała tej cesarki zaplanowanej.. Zwłaszcza, że rodziła w prywatnym szpitalu.
A u niej dużego dziecka można było się spodziewać, bo oboje są bardzo wysocy ponad 180cm i ważą ponad 100kg..
!!

Niby powycierane ale ja tam wole przeleciec sie na mopie
a ja bede miala luzik Oczywiscie przygotuje wszystko wczesniej bo ona to jak we wrzatku kapana
a jakie groźby czasem odchodziły..." jak nie wyjdziesz spod stołu to się z Tobą nie ożenię"
udaną mamy parę...dzieciaki znają się odkąd skończyły 10 miechów i od tamtej pory strasznie są za sobą
jutro mam wizytę, dostanę skierowanie do kliniki.. poproszę o receptę na paski, igły..mam w domu glukometr to mogę od razu zacząć mierzenie...żegnajcie łakocie...



), ale ma tez plusy, jesli moge Cie pocieszyc. Poprzednio synus byl bardzo nisko, ten jest znacznie wyzej. Teraz mam okropna zgage po wszystkim doslownie, zero miejsca w zoladku i ledwo oddycham... Czekam, az zejdzie nizej i na odmiane zaczne sikac co 5 minut (ale przynajmniej wezme glebszy oddech i najem sie do syta;-))
szkoda, że Cię ta cukrzyca dopadła :-(