kociatka ja płci nie planowałam ale głównie dlatego, że zależało mi bardziej na tym, żeby się udało zanim będę musiałą wrócić do pracy niż na konkretnej płci. Ale mam koleżankę która już trzecie dziecko ma takiej płci jak sobie zaplanowali... Ale to trzeba nie mieć problemów z zajściem... Poprzednio też trochę próbowaliśmy na chłópaka trafiać (oczywiście bardzo cieszę się z dziewczynki i na rzadnego chłopaka bym jej nie zamieniła) ale jak któryś miesiąc nie wychodzi to przestaje to być istotne...
Ja jakoś nie do końca rozumię o co wam chodzi z tymi usg genetycznymi... ale może to dlatego, że mój lekarz bez nazywania tego usg genetycznym i bez dodatkowych opłat i tak sprawdza to wszystko kołó 12tc, a z tego co wiem, na nfz też to sprawdzają więc jakoś jestem po prostu zdziwiona, że musicie to jakoś oddzielnie robić... Może upewnijcie się czy wasz lekarz bez nazywania tego specjalnie nie sprawdza i tak wszystkiego...