reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Młode mamy, co wami kierowało?

Dołączył(a)
26 Grudzień 2025
Postów
13
Witajcie! 💛
W zeszłym roku w mojej miejscowości 17-letnia dziewczyna urodziła dziecko. Rozpętało to burzę wśród rówieśników oraz sąsiadów. Niedawno dziecko to obchodziło roczek, więc temat powrócił. Słyszałam, że ,,to stanowczo za wcześnie", ,,nieodpowiedzialna", ,,mogła się zabezpieczyć", ,,co ze szkołą/pracą i przyszłością tej dziewczyny".
Osobiście uważam, że faktycznie może być jej trudno. Sama nie zdecydowałabym się na dziecko w tym wieku.
Dlatego chciałabym abyście się wypowiedziały, młodziutkie mamy, jak to faktycznie wygląda? Jak wygląda kwestia ukończenia szkoły lub podjęcia dalszej edukacji, czy nie szkoda wam waszej młodości, czy spotkałyście lub wciąż spotykacie się z krzywymi spojrzeniami innych ludzi?
Podzielcie się swoimi historiami!
Pozdrawiam 💛🌹
 
reklama
No właśnie, czemu zadajesz takie pytanie.
Sama sobie odpowiedz na nie albo porozmawiaj osobiście z tą dziewczyną.
I szacun dla tej dziewczyny, że mając 17 lat, dziecko obchodziło z Nią roczek. Tzn, że daje radę.
 
Miałam w rodzinie nastoletnią matkę, urodziła w wieku 16 lat.
Normalnie zajmowała się dzieckiem, dziecko wychowała. Szkołę skończyła, wzięła ślub z ojcem dziecka. Wyjechała za granicę jako dorosła. Życie jak życie, takie samo jak i każde inne.
 
Moja chrześnica urodziła się jak jej mama miala 17 lat. Na początku wesoło nie bylo ale teraz czerpie z zycia pełnymi garściami (w wieku 43 lat). A ja mam 42 i malutkie dzieci (3 lata i 8 miesiecy) i jęzor na wierzchu 😅
 
Skoro pytasz to widocznie Ciebie dotyczy temat, więc nie opowiadaj o sąsiadce/ znajomej tylko przedstaw nam dokładnie swoją sytuację, bo rozumiem, że taka młoda mama planujesz zostać i rozważasz za i przeciw? Powiedz ile masz lat, jakie masz wykształcenie, jaki masz pomysł na siebie, kto Ci będzie pomagał, kim jest partner.
 
Masz 17lat? Temat Ciebie dotyczy? Jeżeli nie, to co Cie to interesuje?
Tak, mam (prawie) 17 lat! Nie mnie dotyczy temat, ale znam 2 osoby, które urodziły dzieci mając 16-17 lat. Te sobie poradziły. Masa innych (osobiście znanych mi trochę mniej) sobie nie poradziła. Zaliczyły wpadkę, rzuciły szkołę i ani do pracy, ani do wychowywania maleństwa się nie rwą. Czasami wyjdą z wózkiem, ale przeważnie siedzą, robią pazury, wstawiają zdjęcia na fb lub Ig albo chodzą na dyskoteki (co w jednym przypadku skończyło się drugą ,,niespodzianką"). Kończenie liceum czy studiów (choćby wieczorowych) uważają za głupotę, bo po co się uczyć jak tatuś zapłaci alimenty, mamusia da córci na pazurki, pobawi wnuczka gdy córusia idzie się bawić. Tym dzieciom często brakuje matczynej miłości. Hmmm.... może dlatego, że ich matki same są jeszcze dziećmi?
Chociaż znam też szczęśliwe przypadki, gdzie dziewczyny skończyły szkołę, znalazły pracę i mają jednego wybranka (w większości ojca dziecka) I są szczęśliwą rodziną. Wiadomo, nie ma co generalizować, ale jednak większość przypadków nie wygląda tak ,,kolorowo".
Pozdrawiam 💛🌹 oraz życzę dużo siły i wytrwałości młodym mamom w nadchodzącym roku 🍾🎆🎉
 
Tak, mam (prawie) 17 lat! Nie mnie dotyczy temat, ale znam 2 osoby, które urodziły dzieci mając 16-17 lat. Te sobie poradziły. Masa innych (osobiście znanych mi trochę mniej) sobie nie poradziła. Zaliczyły wpadkę, rzuciły szkołę i ani do pracy, ani do wychowywania maleństwa się nie rwą. Czasami wyjdą z wózkiem, ale przeważnie siedzą, robią pazury, wstawiają zdjęcia na fb lub Ig albo chodzą na dyskoteki (co w jednym przypadku skończyło się drugą ,,niespodzianką"). Kończenie liceum czy studiów (choćby wieczorowych) uważają za głupotę, bo po co się uczyć jak tatuś zapłaci alimenty, mamusia da córci na pazurki, pobawi wnuczka gdy córusia idzie się bawić. Tym dzieciom często brakuje matczynej miłości. Hmmm.... może dlatego, że ich matki same są jeszcze dziećmi?
Chociaż znam też szczęśliwe przypadki, gdzie dziewczyny skończyły szkołę, znalazły pracę i mają jednego wybranka (w większości ojca dziecka) I są szczęśliwą rodziną. Wiadomo, nie ma co generalizować, ale jednak większość przypadków nie wygląda tak ,,kolorowo".
Pozdrawiam 💛🌹 oraz życzę dużo siły i wytrwałości młodym mamom w nadchodzącym roku 🍾🎆🎉
a ja Ci życzę w nowym roku żebyś zajęła sie swoim zyciem, ale nie interesowała innymi ;)
 
Tak, mam (prawie) 17 lat! Nie mnie dotyczy temat, ale znam 2 osoby, które urodziły dzieci mając 16-17 lat. Te sobie poradziły. Masa innych (osobiście znanych mi trochę mniej) sobie nie poradziła. Zaliczyły wpadkę, rzuciły szkołę i ani do pracy, ani do wychowywania maleństwa się nie rwą. Czasami wyjdą z wózkiem, ale przeważnie siedzą, robią pazury, wstawiają zdjęcia na fb lub Ig albo chodzą na dyskoteki (co w jednym przypadku skończyło się drugą ,,niespodzianką"). Kończenie liceum czy studiów (choćby wieczorowych) uważają za głupotę, bo po co się uczyć jak tatuś zapłaci alimenty, mamusia da córci na pazurki, pobawi wnuczka gdy córusia idzie się bawić. Tym dzieciom często brakuje matczynej miłości. Hmmm.... może dlatego, że ich matki same są jeszcze dziećmi?
Chociaż znam też szczęśliwe przypadki, gdzie dziewczyny skończyły szkołę, znalazły pracę i mają jednego wybranka (w większości ojca dziecka) I są szczęśliwą rodziną. Wiadomo, nie ma co generalizować, ale jednak większość przypadków nie wygląda tak ,,kolorowo".
Pozdrawiam 💛🌹 oraz życzę dużo siły i wytrwałości młodym mamom w nadchodzącym roku 🍾🎆🎉
Sama sobie na pytanie zadane odpowiedziałaś
 
reklama
Do góry