reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Młode mamy, co wami kierowało?

Tak, mam (prawie) 17 lat! Nie mnie dotyczy temat, ale znam 2 osoby, które urodziły dzieci mając 16-17 lat. Te sobie poradziły. Masa innych (osobiście znanych mi trochę mniej) sobie nie poradziła. Zaliczyły wpadkę, rzuciły szkołę i ani do pracy, ani do wychowywania maleństwa się nie rwą. Czasami wyjdą z wózkiem, ale przeważnie siedzą, robią pazury, wstawiają zdjęcia na fb lub Ig albo chodzą na dyskoteki (co w jednym przypadku skończyło się drugą ,,niespodzianką"). Kończenie liceum czy studiów (choćby wieczorowych) uważają za głupotę, bo po co się uczyć jak tatuś zapłaci alimenty, mamusia da córci na pazurki, pobawi wnuczka gdy córusia idzie się bawić. Tym dzieciom często brakuje matczynej miłości. Hmmm.... może dlatego, że ich matki same są jeszcze dziećmi?
Chociaż znam też szczęśliwe przypadki, gdzie dziewczyny skończyły szkołę, znalazły pracę i mają jednego wybranka (w większości ojca dziecka) I są szczęśliwą rodziną. Wiadomo, nie ma co generalizować, ale jednak większość przypadków nie wygląda tak ,,kolorowo".
Pozdrawiam 💛🌹 oraz życzę dużo siły i wytrwałości młodym mamom w nadchodzącym roku 🍾🎆🎉
No to może po prostu zapytaj, co nimi kierowało?
 
reklama
Widzę, że sporo osób się oburzyło. Cóż, pytanie mogę zadać jakie chcę, bo po to jest właśnie to forum 🙂. Zadałam je, bo byłam ciekawa jak to wygląda ,,z innego punktu siedzenia". Społeczeństwo, sąsiedzi, znajomi oceniają czasem takie dziewczyny jako ,,nieodpowiedzialne" itp. Ja nastoletnią matką nie jestem, tych ,,dzieciatych nastolatek" nie znam tak dobrze, by podejść i zapytać: ,,Hej! Co tobą kierowało, że zaszłaś w ciążę w tak młodym wieku?". Dlatego pytanie zadałam tutaj. Może dla niektórych z was nastoletnia ciąża to nie koniec świata, może mimo młodego wieku kochacie 💖 i troszczycie się o swoje maluchy lepiej niż niejedna 30-latka, może zaszłyście w ciążę tak wcześnie, bo poprostu chciałyście być młodymi mamami. Nie ma dwóch takich samych dziewczyn, kobiet, matek. Historia każdej z nich jest inna. Ja poprostu chciałam się dowiedzieć jak wygląda wczesne macieżyństwo z punktu widzenia młodych matek właśnie, a nie z opisów wścibskiej sąsiadki lub koleżanki lubującej się w plotkach oraz, czy to serio jest taki wstyd i tragedia, jak wiele osób mówi.
Pozdrawiam 💛🌹
 
Widzę, że sporo osób się oburzyło. Cóż, pytanie mogę zadać jakie chcę, bo po to jest właśnie to forum 🙂. Zadałam je, bo byłam ciekawa jak to wygląda ,,z innego punktu siedzenia". Społeczeństwo, sąsiedzi, znajomi oceniają czasem takie dziewczyny jako ,,nieodpowiedzialne" itp. Ja nastoletnią matką nie jestem, tych ,,dzieciatych nastolatek" nie znam tak dobrze, by podejść i zapytać: ,,Hej! Co tobą kierowało, że zaszłaś w ciążę w tak młodym wieku?". Dlatego pytanie zadałam tutaj. Może dla niektórych z was nastoletnia ciąża to nie koniec świata, może mimo młodego wieku kochacie 💖 i troszczycie się o swoje maluchy lepiej niż niejedna 30-latka, może zaszłyście w ciążę tak wcześnie, bo poprostu chciałyście być młodymi mamami. Nie ma dwóch takich samych dziewczyn, kobiet, matek. Historia każdej z nich jest inna. Ja poprostu chciałam się dowiedzieć jak wygląda wczesne macieżyństwo z punktu widzenia młodych matek właśnie, a nie z opisów wścibskiej sąsiadki lub koleżanki lubującej się w plotkach oraz, czy to serio jest taki wstyd i tragedia, jak wiele osób mówi.
Pozdrawiam 💛🌹
*Macierzyństwo
 
Widzę, że sporo osób się oburzyło. Cóż, pytanie mogę zadać jakie chcę, bo po to jest właśnie to forum 🙂. Zadałam je, bo byłam ciekawa jak to wygląda ,,z innego punktu siedzenia". Społeczeństwo, sąsiedzi, znajomi oceniają czasem takie dziewczyny jako ,,nieodpowiedzialne" itp. Ja nastoletnią matką nie jestem, tych ,,dzieciatych nastolatek" nie znam tak dobrze, by podejść i zapytać: ,,Hej! Co tobą kierowało, że zaszłaś w ciążę w tak młodym wieku?". Dlatego pytanie zadałam tutaj. Może dla niektórych z was nastoletnia ciąża to nie koniec świata, może mimo młodego wieku kochacie 💖 i troszczycie się o swoje maluchy lepiej niż niejedna 30-latka, może zaszłyście w ciążę tak wcześnie, bo poprostu chciałyście być młodymi mamami. Nie ma dwóch takich samych dziewczyn, kobiet, matek. Historia każdej z nich jest inna. Ja poprostu chciałam się dowiedzieć jak wygląda wczesne macieżyństwo z punktu widzenia młodych matek właśnie, a nie z opisów wścibskiej sąsiadki lub koleżanki lubującej się w plotkach oraz, czy to serio jest taki wstyd i tragedia, jak wiele osób mówi.
Pozdrawiam 💛🌹
Każda 16-17 latka, która świadomie chce zajść w ciążę, bo chce być młodą mamą jest zwyczajnie niedojrzała 🤷‍♀️ i powinna pogadać z rodzicami, psychologiem, pedagogiem, którzy jej to skutecznie wybiją z głowy. Niech najpierw będzie pełnoletnia i niech się da radę sama utrzymać, a potem robi sobie dziecko.

A wpadki się zdarzają i po prostu trzeba z nimi żyć. To są inne sytuacje.
 
Moja ciocia urodziła syna miesiąc przed swoją 18, wujek miał 19/20 lat.
Było to 42 lata temu. Wyszła za mąż za ojca dziecka (będąc jeszcze w ciąży,na szybko) ,moi dziadkowie pomogli im wybudować dom,ciocia i wujek mieszkali w tym czasie z nimi.
Ciocia ukończyła liceum bo zaszła w ciążę,gdy kończyła ostatni rok szkolny. Wujek pracował i pomagał przy budowie.
Mój kuzyn miał 3 lata ,gdy urodziła mu się siostra. Wujek z ciocią są szczęśliwym małżeństwem od samego początku.
Co nimi kierowało? Nie wiem- ciocia miała,że zaszła w ciążę z pierwszego swojego stosunku w życiu,z pierwszego razu i się bardzo bała. Mówiła,że dziadkowie byli bardzo na niej zawiedzeni,że tak szybko zaszła w ciążę no ale jak już się stało,wzięła ślub itd. to później byli szczęśliwymi dziadkami i nie wracali do komentarzy.
Mam znajomą,która urodziła dziecko 3 dni po swojej 18,też z wpadki i miała bardzo ciężko, szybki ślub cywilny wzięli.
Gdyby jej teściowa nie pomogła to nie skończyłaby vademecum,później urodziła mężowi jeszcze 2 dzieci ale się rozwiedli po 17 latach.
Ogólnie to wątpię ,żeby ktoś w tym wieku (16,17/) zachodził w ciąże z własnego wyboru ,tzn świadomie chciałby dziecka - to raczej wpadki, pęknięta guma ,stosunek przerwany albo seks pod wpływem alkoholu po imprezie 🤷🏼‍♀️
Oczywiście nie chce nikogo obrazić.
Uważam,że lepiej skończyć szkołę ,zacząć pracę lub studia i dopiero,gdy ma się w miarę stabilne życie to starać się z odpowiednim mężczyzną o dzieci i,to że się komuś ułożyło w takiej sytuacji nie jest miarą,że każdy takie szczęśliwe życie będzie miał bo facet może zmienić zdanie a ludzie dodadzą swoje 3 grosze i jest się bapietnowana
 
A jednak w innym poście się rozpisałaś co robią i jakie mają podejście do macierzyństwa 😅
To z obserwacji i informacji zasłyszanych od rówieśników lub kuzynostwa, podczas rozmów przy stole. O tej 17-latce z pierwszego postu było szczególnie głośno, bo chodziła do szkoły owianej złą sławą (tam w każdej klasie jest co najmniej 1 nastolatka w ciąży). Wieści o ciąży ogłosiła na fb i ig, więc wszyscy wiedzieli. Kosztowało ją to wiele przykrości, bo sporo osób pytało ją: ,,Rodzisz, czy będzie skrobanka?". Żal mi się wtedy tej dziewczyny zrobiło 😕. To już całkowicie inny poziom napiętnowania - gorszy, niż krzywe spojrzenie sąsiadki.
A propos nastolatek, które świadomie chcą być młodymi matkami - osobiście znam taką, która otwarcie powiedziała, że jej marzeniem jest zostać matką przed 18. Dla mnie trochę to nieodpowiedzialne.
Pozdrawiam 💛🌹
 
reklama
T O tej 17-latce z pierwszego postu było szczególnie głośno, bo chodziła do szkoły owianej złą sławą (tam w każdej klasie jest co najmniej 1 nastolatka w ciąży).
Dziwne, że to nastolatki w ciąży spowodowały złą sławę swoich szkół, a złej sławy nie spowodowali tatusiowie, którzy też w jakichś szkołach byli...?
Nie powielaj dziwnych zaściankowych mentalności... Najłatwiej przychodzi Ci zrzucić wszystko na dziewczyny, bo to w Twoim mniemaniu to one same robią sobie dzieci na dyskotekach, a biedni tatusiowie muszą płacić alimenty. Tak, palcem własnym sobie te dzieci tam majstrują.
Nie wiesz jeszcze, jakie psie pieniądze zarabiają standardowi mężczyźni w Polsce i jakie psie pieniądze w ramach tych alimentów dostają mamusie od tatusiów o ile w ogóle dostają (bo tatusiowie w naszym kraju wolą pracować na czarno, byle swoich dzieci nie utrzymywać). Żeby było dziecko potrzeba dwojga. :D
 
Do góry