Nie, to tylko moje podejrzenie. A mogę zapytać co sprawdza neurolog przy kontroli takiego oczka?
My nie byliśmy z samym oczkiem, tylko ogólnie z asymetrią. Chciałam wiedzieć, czy preferencja strony prawej ma podstawy neurologiczne czy po prostu tak w brzuchu był ułożony i tak mu zostało. Neurolog obejrzał z każdej strony, pokręcił główką, poruszał rączkami, nóżkami i nie doszukał się porażonych nerwów czy jakichkolwiek przykurczów. Synek machał radośnie rączkami i nóżkami, a neurolog do mnie z uśmiechem "pani zobaczy jakie zdrowe dziecko, po co pani przyszła?"

Ale to było dla mnie uspokojenie, przynajmniej wiedziałam, że został obejrzany i nic mu nie jest, a tak siedziałabym w domu i wmawiała sobie, że na pewno coś mu dolega. Ogólnie stwierdziła, że ma ciut większą lewa stronę twarzy, ale przecież niewiele z nas jest idealnie symetrycznych. Nie widać tego normalnie, ale jak oglądam jego odbicie w lustrze to widzę, że wygląda nieco inaczej. W sumie to do teraz nie wiem, czy to oczko powiększyło mu się w pierwszych tygodniach, od patrzenia tylko na prawo (tak piszą w internecie) czy taki się urodził. Nie mogę dojść po zdjęciach, a zauważyłam to dopiero po jakimś 1,5 miesiącu. W każdym razie lekarz powiedział, że się samo wyrówna i tego się trzymam. W sumie to już tego tak nie widać, tylko jak jest zaspany, więc myślę, że powoli idzie ku dobremu
