reklama

Nasza waga- rośniemy :)

reklama
Ja mam chyba jakieś +5 obecnie, ale dokładnie napiszę w przyszłym tyg, tradycyjnie zważę się i zanotuję wszystko dzień przez wizytą. Wiem jednak że mój tyłek znacząco się powiększył ;)
W pierwszej ciąży tego naprawdę nie zauważałam, ale właśnie jak byłam na podobnym etapie jak teraz, to miałam ogromny tyłek i uda :). Zobaczyłam to dopiero długo po porodzie, jak oglądałam zdjęcia z urodzin teściowej. Nagle powiedzałam: jejku, ja naprawdę byłam taka wielka?! A teściowa się tylko uśmiechnęła, więc chyba tak... :)
Teraz, świadoma jak to było wtedy, zaczęłam się sobie baczniej przydlądać w lustrze... ;)
I o ile z udami chyba nie jest jeszcze aż tak źle, to tyłek naprawdę mi urósł... ;)
Co oczywiście znoszę bez kompleksów, bo wychodzę z założenia że coś musi dźwigać mój pokaźny brzuszek... ;) A poza tym nie mam zbytwielu okazji na oglądanie siebie z tyłu, więc niech się inni martwią, a ja będę podziwiać mój brzuszek :D
 
monic, Dotkas - to ja już widzę jaka ze mnie kula. I tak porównuje zdjęcia w bikini z tegorocznych wczasów i zdjęcia robione kilka dni przed i po porodzie Antka. Załamka. Wtedy też tego nie widziałam. Dopiero po jakimś czasie na zdjęciach zobaczyłam jak wyglądałam. Bez kija nie podchodź :P
 
U mnie na wadze +3. Jak porównałam sobie z wagą z pierwszej ciąży (tyle samo tyg.) to ważę 2kg więcej, a waga startowa podobna.
Po urodzeniu Tosi nic mi "samo" nie zeszło, walczyłam z każdym kilogramem, diety, ćwiczenia, sporty itd. Udało się zrzucić 15 kg i wrócić do wagi z przed ciąży.
Jak sobie pomyślę, że będę musiała znowu się męczyć i zrzucać 15 albo więcej kg to mi się płakać chce. Pamiętam ile mnie łez kosztowały te dodatkowe kilogramy.
 
reklama
ja w poprzednich ciążach tyłam około 12kg i wszystko samo zleciałao ale w tej jest inaczej chyba przez wiek juz duzo przytyłam a to dopiero 5mc i boję się, że ciężko bedzie zrzucić...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry