reklama

Nasze zachcianki ciążowe

Justynaz

Fanka BB :)
Zakładam temat w którym każda z listopadowych mam może ,,pochwalić,, się na co ich dzidzia ma największe smaki; I czy to faktycznie jak mówią wpływa na płeć dziecka?

Ja powiem Wam, że nie mam w brzuszku wymagającego lokatora ;-) Jemy wszystko, słone, płone, słodkie.... Ale....dzień bez lodów to dzień stracony :-) Potrafię ich wsunąć nawet kilka w ciągu dnia ;-)
 
reklama
Ja zawsze śmiałam się, że moje ciążowe menu nie będzie się wiele różniło od zwykłego, zawsze lubiłam ogórki kiszone, wszelkie marynaty (czyt.kwaśne i ostre), słone i tak jest teraz właśnie. Do słodkiego mnie nie ciągnie, niby się wszystko zgadza, bo będzie Synek :-)
 
Kobity, ja to jem kg namiętnie nutellę, owoce (głównie arbuz, truskawa, banan), o d początku ciąży bardziej mam ochotę na słodkie, ale w sumie przed ciążą też byłam niezłym pomęziarzem :-D. Raz zdarzyło się, że mialam zachciankę na gołąbki, raz na pieczarki marynowane, kilkakrotnie na racuchy nio i często na naleśniki:-)
 
U mnie to slodkie odpada,od samego poczatku mnie nie ciaglo do slodkiego teraz czasem zjem jakas mala paczuszke chipsow albo jakiegos loda ale to jest wszystko ale za to owoce ida u mnie jak woda:-D melony,arbuzy,truskawki no i jablka to poradze zjesc ze 2-3 dziennie jak mnie najdzie :-D
 
Dwa lody dziennie to wręcz obowiązek a poza tym duuuuużo owoców teraz kilogram truskawek dziennie za chwilkę czereśnie.... mniam w zyciu tyle owoców nie przyswoiłam co w tej ciąży ;)
 
Wiecie co tak czytam o Waszych zachciankach a ja wcale nie mam zachcianek:(((((
Ogólnie jak coś jem albo piję sok to już nie mogę go całego wypić bo jest dla mnie za słodki. Wolę wodę pić niż soki. Lody jadłam na początku ale teraz nie chce mi się ich jeść. Nie mam zachcianek na nic dosłownie;((( Dlatego nie czuję się w ciąży, a przecież jestem. heh.
 
hehe co do zachcianek to ja wiekszą różnicę odczuwałam w ciagu pierwszych 12 tyg niż teraz. Wtedy to niemogłam patrzeć na wszystko co słodkie, od mięsa i smażonego kurczaka to mnie poprostu odrzucalo a teraz? Jak musze to coś zjem i bez znaczenia czy slodkie, czy slone, kwaśne czy nie, ot to co akurat pod ręką - normalnie żadnych zachcianek ( no prawie bo kilka dni temu miałam wielka ochotę na truskawki- przynajmniej tak mi sie zdawało bo jak je kupiłam to zjadłam dwie i już koniec)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry