Hej, kiedyś juz mi pomogłyście. Otóż za dwa miesiące mój syn skończy 2 lata, a jestem na skraju wyczerpania.
Otóż, wszystko było super, aż nagle zaczął przegryzać smoczki codziennie, więc stwierdziliśmy, że to czas by go oduczyć. Nerwowy był zawsze, ale teraz przez ten brak smoczka skończyła się drzemka w dzień, byłam pewna, że będzie chodził spać wcześniej (chodził o 22), ale gdzie tam. Potrafi do 24 biegać, jak mówię że idziemy spać to reaguje agresją, rzucą się wymyśla, histeria. Jestem na wychowaczym jeszcze do czerwca, ale zastanawiam się czy nie zapisać go do żłobka, bo jestem już wykończona. Nie chcę się sam bawić w swoim pokoju, boję się, że nie odnajdzie się w żłobku, a ja jeszcze kilka tygodni i wyląduje w psychiatryku. W ciągu dnia bawimy się wspólnie, chodzimy na spacery, jakaś kulkolandia czasem, ale wiadomo obowiązki tez mam...
Czy wasze dzieci tez tak miały, czy poradzicie mi coś? :-(
Otóż, wszystko było super, aż nagle zaczął przegryzać smoczki codziennie, więc stwierdziliśmy, że to czas by go oduczyć. Nerwowy był zawsze, ale teraz przez ten brak smoczka skończyła się drzemka w dzień, byłam pewna, że będzie chodził spać wcześniej (chodził o 22), ale gdzie tam. Potrafi do 24 biegać, jak mówię że idziemy spać to reaguje agresją, rzucą się wymyśla, histeria. Jestem na wychowaczym jeszcze do czerwca, ale zastanawiam się czy nie zapisać go do żłobka, bo jestem już wykończona. Nie chcę się sam bawić w swoim pokoju, boję się, że nie odnajdzie się w żłobku, a ja jeszcze kilka tygodni i wyląduje w psychiatryku. W ciągu dnia bawimy się wspólnie, chodzimy na spacery, jakaś kulkolandia czasem, ale wiadomo obowiązki tez mam...
Czy wasze dzieci tez tak miały, czy poradzicie mi coś? :-(