Potrzebuję porady, wskazówki, czegokolwiek. Może akurat któraś zetknęła się z czymś takim... Mianowicie, córka ma obecnie 5 miesięcy. Od kilku dni obserwuje u niej coś jakby wzdrygniecie, otrząsanie się? W każdym razie wygląda to tak jakby ciarki ją przeszły. Poza tym zachowuje się normalnie. Rozwija się prawidłowo, jest wesoła, energiczna, dużo się śmieje. Pierwszy raz coś takiego się wydarzyło jak miała ok. 3 miesiące i przeszło a teraz znowu. Czekamy na wizytę u neurologa. Gdzieś czytałam że niemowlęta robią coś takiego podczas robienie siusiu. Próbowałam to sprawdzać i czasem miałam wrażenie że faktycznie o to chodzi, jednak w niektórych sytuacjach te wzdrygniecia występowały np. 3 razy w ciągu minuty. Wiecie może co to może być?