• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Nieobecnosci...

reklama
Echhh, wszyscy mają coraz mniej czasu... Ja w okresie przedświątecznym mam taki młyn w pracy, że ledwo mam siłę pobawić się trochę po powrocie do domu z Marcinkiem. Teraz wcześnie robi się ciemno, nawet na spacerki rzadko z nim wychodzę, głównie biega do parku z nianią. Także przepraszam, że tak rzadko zaglądam na bb. Mam nadzieję, że w czasie przerwy świątecznej uda mi się nadrobić zaległości i trochę z Wami poplotkować :-)
Pati - zdrówka życzę!
Ania - witaj i gratuluję znalezienia ciekawej pracy!
Kasiu K - zaglądaj choć czasem i pisz, co u Was.
 
Hej! Niebyło nas strasznie długo. Ostatnio zmienialiśmy operatora internetowego i przez kilka tygodni nie mieliśmy złącza. Teraz jest juz ok. Więc witajcie!!! Mam urlop, więc schęcią poczytam co u was słychać!!!!!
 
nawet nie wiecie jak się cieszę, że chociaż wy się za mną stęskniłyście. Przyznam wam się szczerze, że brak internetu nie był głownym powodem mojej nieobecności. Od kilku tygodni mam problemy z mężem. Obraził się na mnie i nie mam z nim żadnego kontaktu. Zrobił sobie hotel z mieszkania.Nawet spi na podłodze. Z początku popadłam w depresję, teraz jakoś sobie daje radę, ale nie jest lekko. Na moje próby rozmowy wychodzi bądź krzyczy. Nie kontynuuje nawet dalszej rozmowy, bo boje się reakcji Oli. Ona bardzo dobrze wie co się dzieje. Jest mi przykro. Zbliżają się święta a coś czuje, że dopiero da mi popalić. Wina jest obustronna. Ale ja nie wiem już jak sobie z nim radzić. Boję się, że to się źle skończy. Włóczy się po nocach, czasem wraca podcięty. A jego mama jest po jego stronie. do tego stopnia, ze pierze mu, robi kanapki do pracy, karmi. wie jaka jest sytuacja, ale winą obarcza mnie. Dziewczyny co robić? małżeństo mi się rozpada....:-(
 
reklama
Fredka strasznie mi przykro. No i trudno cos tak z zewnatrz radzic - szczegolnie gdy maz unika rozmowy. Jak sie nie da spraw wyjasnic to trudno o poprawe a unikanie konfrontacji to napewno nie najlepsza droga:-( Czekac pewnie tez trudno, zwlaszcza, ze z tego co piszesz troche to juz trwa i do nieczego nie prowadzi. No i tesciowa tez akurat zbytnio nie pomaga swoja usluznoscia.
A nie macie jak porozmawiac bez obecnosci Oli? Bo szczeze to ja tylko przez rozmowe widze poprawe.
Fredka mam nadzieje, ze bedzie dobrze i jakos sobie poradzicie. Naprawde ...:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry