Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ciotki Kochane! Nie wiem, czy jutro w natloku wrazen i zdarzen uda mi sie tu jeszcze wpasc chociaz na chwilke, wiec juz dzisiaj sciskam mocno na najblizsze dwa tygodnie Trzymajcie kciuki, zeby podroz minela bezbolesnie Do uslyszenia, w sensie napisania!
Ps. ...a moze uda mi sie stamtad cos stuknac, jak Mlody pojdzie spac ) BUZIAKI!
A my wstępnie jutro wracamy do Polski. Mam nadzieję że nic się nie zmieni. W każdym bądź razie nie wiem kiedy sie pojawię bo trochę czasu bedzie mi trzeba żeby ogarnąć nas i dom po podróży no i wyszykować męża spowrotem. Podejrzewam że wcześniej jak niedziela wieczór albo poniedziałek rano nie uda mi się zajrzeć. Udanego weekendu:-)
Niespodziewane buziaki z Anwerpii przesyla Mateusz z mama i tata :-):-):-) Dolecielismy szczesliwie, poza tym, ze Matyl jak zwykle fisiowal i w samolocie przewrocil sie w przejsciu, wiec dziadka wital z posiniaczonym i podrapanym policzkiem... Nie ma to jak wypuscic dziecko z rodzicami na wakacje Sciskamy!!!!
Heatherki kochane! Cieszę się, że dotarliście szczęśliwie. Jak rozumiem oprócz podrapanego pyszczka podróż samolotem przebiegła pomyślnie (bo nic nie piszesz). A podrapany pyszczek? - niech Dziadek wie, jakiego ma 100% chłopa w rodzinie. ;-)
A ja prawdopodobnie zniknę na weekend, bo chyba w końcu uda nam się wybrać na nasze ukochane Mazury (ostatni raz byliśmy chyba we wrześniu - straaasznie dawno). Więc jeśli się nie będę w weekend odzywać, to właśnie dlatego :-)