reklama

Nieobecnosci...

reklama
Ciotki Kochane! Nie wiem, czy jutro w natloku wrazen i zdarzen uda mi sie tu jeszcze wpasc chociaz na chwilke, wiec juz dzisiaj sciskam mocno na najblizsze dwa tygodnie ;) Trzymajcie kciuki, zeby podroz minela bezbolesnie ;) Do uslyszenia, w sensie napisania!
Ps. ...a moze uda mi sie stamtad cos stuknac, jak Mlody pojdzie spac ;)) BUZIAKI!
 
A my wstępnie jutro wracamy do Polski. Mam nadzieję że nic się nie zmieni. W każdym bądź razie nie wiem kiedy sie pojawię bo trochę czasu bedzie mi trzeba żeby ogarnąć nas i dom po podróży no i wyszykować męża spowrotem. Podejrzewam że wcześniej jak niedziela wieczór albo poniedziałek rano nie uda mi się zajrzeć. Udanego weekendu:-)
 
Heatherki kochane- powodzenia w podróży! Bawcie się dobrze, odpoczywajcie, dajcie się rozpieszczać Dziadkowi i wracajcie do nas szybciutko.:tak:

Aniu, czekamy :-)
 
Niespodziewane buziaki z Anwerpii przesyla Mateusz z mama i tata :-):-):-) Dolecielismy szczesliwie, poza tym, ze Matyl jak zwykle fisiowal i w samolocie przewrocil sie w przejsciu, wiec dziadka wital z posiniaczonym i podrapanym policzkiem... :szok::szok::szok: Nie ma to jak wypuscic dziecko z rodzicami na wakacje :-D:-D:-D Sciskamy!!!!
 
reklama
Heatherki kochane! Cieszę się, że dotarliście szczęśliwie. Jak rozumiem oprócz podrapanego pyszczka podróż samolotem przebiegła pomyślnie (bo nic nie piszesz). A podrapany pyszczek? - niech Dziadek wie, jakiego ma 100% chłopa w rodzinie. ;-):-D

A ja prawdopodobnie zniknę na weekend, bo chyba w końcu uda nam się wybrać na nasze ukochane Mazury (ostatni raz byliśmy chyba we wrześniu - straaasznie dawno). Więc jeśli się nie będę w weekend odzywać, to właśnie dlatego :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry