• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nieobecnosci...

reklama
Hej! Wreszcie jestem, mam nadzieję, że na stałe.
Po wielu zawirowaniach, różnych dziwnych rzeczach, przez które nie miałam kompletnie na nic czasu, odpoczęliśmy sobie w weekend, i tak sobie pomyślałam, że w poniedziałek wreszcie napiszę (bo przez ten długi czas podczytywałam Was po troszku, ale na pisanie czasu nie wystarczyło)- ale w poniedziałek niestety Martunia trafiła do szpitala, a ja razem z nią- widzę, że jakiś urodzaj na szpitale ostatnio. Siedziałam z Martusią cały czas, dziś Sylwek został z nią na noc, a ja wróciłam do domu przespać się w łóżku jak cywilizowany człowiek, a najpierw odpocząć od tego wszystkiego. Opiszę zaraz na wątku o chorobach maluszków.

Izuniu, wracaj szybko do zdrówka!
 
Kasiu witaj w końcu. Strasznie mi przykro że Martunia w szpiatlu. Mam nadzieję że niedługo wyjdzie już do domku i zdrówka Wam życzę i koniecznie wklej nam Wasze zdjęcia bo strasznie Was długo nie było i się stęskniliśmy:tak:
 
Ja tylko na chwilke prosic o usprawiedliwienie nieobecnosci ;-) Mala jest grzeczna i mam w sumie nawet troche czasu ale dopoki jest mamam to bardziej ten czas wykorzystuje mna spacerki z Julkiem, mala albo na samotne wypady do miasta lub randki z mezem. A jak juz jestem w domu to tez jakos zamiast do komputera siadam z mama przy kawce. Pewnie dopiero jak pojedzie to bede sie musiala sprezyc zeby znalezc na wszystko czas ale tez i na forum bede czesciej zagladac. Teraz to tylko podczytuje z doskoku. No ale obiecuje, ze wroce:-)

Kasiu witaj i przykro mi, ze Martusia musiala zaliczyc szpital.
 
Cicha super ze wpadlas...Oczywiscie jestes usprawiedliwiona...Mio slyszec ze Wasza ksiezniczka taka kochana i grzeczna...Ale jesli teraz zaraz zajze na zamnkniety i nie zobacze tam Zoski to masz na gola natrzaskane:crazy::-)
 
reklama
Cicha super że się odezwałaś no i oczywiście nie mamy Ci za złe że nie zaglądasz. Korzystaj z wszelkiej pomocy i dobroci póki możesz. No i super że Wasz maleńki skarb jest grzeczny.

A u mnie dziś tragedia. Śnieg totalnie nas zasypał. Prądu i wody nie miałam przez 17 godzin. Dzięki Bogu w końcu powoli wszystko wraca do normy ale ten śnieg za oknem skłania mnie do złych myśli:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry