reklama

Nieobecnosci...

reklama
No mnie by sie tez maly odwyk internetowy przydal. Stanowczo za duzo czasu spedzam online - czasem nie wiadomo kiedy caly wieczor przeleci :-(

A bez kawy tez byloby mi trudno - tu jednak Zoska jest skutecznym dozownikiem ;-)
 
Ja mam uzaleznienie te widze najbardziej pospolite-czyli net i kawa...Ale jak gdzies wyjezdzam to odzwyczajam sie szybko i znowu ciezko mi zasiasc do kompa...tak po 3 dniach wchodze znowu w "rytm" ;-) A kawa musi byc:-D dobrze ze wszpitalu mieli kawy pod dostatkiem i kiedy chcialam moglam sobie zrobic ;-) teraz wiem jak ja tam prezzylam...bo jak zliczylam ze w ciagu tygodnia zjadlam tylko 2 razy obiad i raz bylam na sniadaniu to troche sie wystraszylam:szok::-D:-D:-D No ale tesciowa wpadala tez zawsze z jakas przekaska...No ale kawa gorowala :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry