sylwia i wojtuś
Mama czerwcowa'06
Kasia przybij pionę ja miałam górę Mount Everest prasowania, i tez jeszcze nie uprasowałam wszystkiego.
Ale mam ten luz bo chłopaków odprawiłam i mam spokój
Ale mam ten luz bo chłopaków odprawiłam i mam spokój

od29-go jedno wielkie pijanstwo...Dobrze ,ze to juz koniec...Chociaz w sumie nie do konca bo juz na wekend moje urodziny...potem 16-stego robie babski iweczor z okazji tych urodzin...30-go kolejna impreza z okazji 30-stych urodzin kolegi...wiec jeszcze trzeba bedzie troche pokatowac organizm ;-)