reklama

Nieobecnosci...

reklama
a ja byłam dwa dni w domu wtorek i sroda, maluchy chore, oboje na antybiotykach;/ plus taki, że odkopałam się z prania i prasowania, i na dzisiejszego sylwka mogłam pokuchcić spokojnie:)
 
melduje, że żyję - jeszcze. Ola chora. Ciągle wymiotuje i kaszle jak gruźlik. Ala ma mega katar i ciągle płacze. A ja śpię po 2 godziny i niedługo wykorkuje. Przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń, zrobię to później. Lecę. Buziaczki dla wszystkich.
 
Fredka trzymaj się dzielnie- wiadomo - przedszkole się zaczęło musicie to przetrzymać!!! i tak lepsza to perspektywa- w końcu przejdzie a Ola cały czas w domu jakby była to tez nie bardzo...zdrówka życzę!!! no i chłopa goń do pomocy!!!
 
Hej kobity :-)
Jestem...ale totalnie nie mam checi na kompa...wrzucilam cos na Nk...bo mnie gonili...Wczoraj skonczylam dopiero imprezowac:baffled::-Dod29-go jedno wielkie pijanstwo...Dobrze ,ze to juz koniec...Chociaz w sumie nie do konca bo juz na wekend moje urodziny...potem 16-stego robie babski iweczor z okazji tych urodzin...30-go kolejna impreza z okazji 30-stych urodzin kolegi...wiec jeszcze trzeba bedzie troche pokatowac organizm ;-)
 
reklama
Jestem, wróciliśmy wczoraj wieczorkiem. Mieliśmy cudną zimę z sankami i biegówkami i sylwestra z tańcami. Ja leczę zapalenie zatok (które zaczęło się jeszcze przed Świętami) i od jutra mam zwolnienie. No i jeszcze do tego skręciłam nogę w kostce, ale na szczęście lekko.;-) Poza tym super :-) Chłopcy prawie zdrowi. Buziaki dla wszystkich. Na razie się odłączam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry