Dziewczyny czytając wasze wpisy uroniłam kilka łezek. Jest źle ze wszystkim. Nie panuje nad sytuacją. Jestem bardzo zalatana, nie mam czasu na nic. O reszcie nie chce mi się pisać. Stąd też nic nie piszę. Bo ile to można marudzić. Podnoszę głowę do góry i do przodu. Dla dziewczyn tylko i wyłącznie dla nich. Prezenty już kupiłam i czekam na święta. Święta pewnie spędzimy same, sylwka również. Zresztą zapewne resztę mojego życia też tak spędzimy. Waga spada mi jak szalona. Nie kupuje ubrań na aktualny rozmiar bo codziennie waga kapkę w dół. Jak się zatrzyma to przypuszczam atak na sklep. Czuje się jak laska!!!!!!!!!!!!!