Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Najważniejszy jest przyrost, a nie pojedyńczy wynik. U mnie w 5 tyg tez ciązy nie potwierdził, kazał przyjść za 2 tyg. Trzymam kciukiCykl zaczął się 22.04, 2-9 dzień Lametta.
5.05 - pęcherzyk 24mm, pękł 7 albo 8 maja.
16.05 bardzo blada druga kreska na teście, kolejne już dobrze widoczne.
26.05 byłam u ginekologa, na USG widać "coś", ale nawet nie zmierzył, ciąży nie potwierdził. Kazał zrobić betę i przyjść za tydzień.
Wczoraj (5+2) zrobiłam, wynik 1403. Bardzo dolne granice prawidłowego wyniku. Jutro powtarzam, ale strasznie się boję. W poniedziałek znów wizyta u lekarza.
Czy ciąża ma szanse prawidłowo się rozwinąć? Jestem po dwóch ciążach biochemicznych i po stracie w 9 tygodniu, nie wiem jak poradzić sobie z kolejną taką sytuacją.
ja podobnie, w poprzedniej ciąży w 5 tygodniu miałam pusty pęcherzyk, a tydzień później był już zarodek z serduszkiemNajważniejszy jest przyrost, a nie pojedyńczy wynik. U mnie w 5 tyg tez ciązy nie potwierdził, kazał przyjść za 2 tyg. Trzymam kciuki
Rośnie prawidłowo3306,83 ❤
Tak, wiem, że przyrost wygląda dobrze. To mnie trochę uspokoiło. Chociaż jak na 5+4, to nadal wydaje mi się za mało... Ginekologa mam w poniedziałek i mam nadzieję na dobre wieści. I może coś mocniejszego niż Luteina 50x2 na podtrzymanie.Rośnie prawidłowo
Ja bym się umówiła jakoś za tydzień do lekarza, często przy becie 10.000 już i serduszko bije
Na jakiej podstawie wydaje Ci się mało?Tak, wiem, że przyrost wygląda dobrze. To mnie trochę uspokoiło. Chociaż jak na 5+4, to nadal wydaje mi się za mało... Ginekologa mam w poniedziałek i mam nadzieję na dobre wieści. I może coś mocniejszego niż Luteina 50x2 na podtrzymanie.
A masz stwierdzoną niedomogę? Bo jak ma być źle to nawet końskie dawki leków nie pomogą utrzymać ciąży. Diagnozowałaś jakoś te sraty?Tak, wiem, że przyrost wygląda dobrze. To mnie trochę uspokoiło. Chociaż jak na 5+4, to nadal wydaje mi się za mało... Ginekologa mam w poniedziałek i mam nadzieję na dobre wieści. I może coś mocniejszego niż Luteina 50x2 na podtrzymanie.
Wg norm w szóstym tygodniu beta może wynosić nawet 30 tysięcy, u mnie jest to 10 razy mniej... Martwię sięNa jakiej podstawie wydaje Ci się mało?
Luteine biorę głównie na wywołanie miesiączki, inaczej jej po prostu nie mam (cykle nawet 120 dni bez leków). Teraz miałam jej nie odpuszczać przy pozytywnym teście.A masz stwierdzoną niedomogę? Bo jak ma być źle to nawet końskie dawki leków nie pomogą utrzymać ciąży. Diagnozowałaś jakoś te sraty?