reklama

Obsesja, lęki o ciazy.

Mała.czarna

Fanka BB :)
Jesli mozesz przeczytaj do konca. Na początek dodam że jestem dorosła kobieta a nie nastolatka.
Po moich dwóch straconych ciazach zaczynam mieć chyba jakaś obsesję. A mianowicie wkrecam sobie od jakiegoś czasu że mogę być w ciąży mimo że są miesiące że nie ma przytualnek bo nie ma czasu siły... W tym miesiącu wkrecilam sobie np ze jestem w ciazy bo ostatnio wpadły mi rzeczy do toalety,wyciagnelam potem szłam się myć i wiecie mylam się ta ręka która wyciagalam te rzeczy.
Mam już dość. Wiem że w ciążę można zajść tylko przez seks ale te myśli są takie natrętne że nie mogę spać, myślę tylko o tym. Myślę czy nie iść do psychologa czy to nie jakaś nerwica. Miał tak ktoś?
Już nie wiem co robić
 
reklama
Rozwiązanie
Jeśli ta obsesja osiąga już taki poziom, jak opisujesz, to myślę, że wizyta u specjalisty Cię czeka, bo zwariujesz.

Ja też sobie dwa razy wkręcałam ciążę (mimo, że biorę tabletki antykoncepcyjne), aż testy robiłam, ale u mnie sprawa jest "jasna", bo kolejna ciąża to byłby koniec świata i boję się tego jak ognia...
A chcesz być w ciąży? Ja chciałam, i co miesiąc miałam objawy ciąży, wszędzie widziałam ciężarne, lub z wozkami, do szału mnie to doprowadzalo, myślałam że oszaleje, i w końcu głowa sama odpuscila ( po 2 ) jeśli jest tak źle, to jak najbardziej do psychologa
 
A chcesz być w ciąży? Ja chciałam, i co miesiąc miałam objawy ciąży, wszędzie widziałam ciężarne, lub z wozkami, do szału mnie to doprowadzalo, myślałam że oszaleje, i w końcu głowa sama odpuscila ( po 2 ) jeśli jest tak źle, to jak najbardziej do psychologa
Właśnie i chciałabym i w sumie nie. Myślę że to nie jest dobry czas na ciążę. Te myśli są tak paralizujace, chodzę zła, warcze na wszystko. Mówię sobie że nie jestem w ciąży bo przecież do tego trzeba seksu ale potem myślę a co jeśli jednak. W życiu nie sądziłam że będę wkrecala sobie ze zajde w ciaze z woda z kibla ..
 
Myślę, że dobrym pomysłem byłoby porozmawiać albo z psychologiem albo z kimś zaufanym, przyjaciółka. Inaczej sama się zapętlisz w swoich myślach - i to, że wiesz iż to jest irracjonalne w niczym nie ułatwi sprawy.

Pewnie wiele kobiet miało podobne myśli o większym lub mniejszym natężeniu.
Ale czasami po prostu nie można być z nimi samej.

I nie obwiniaj siebie, że masz takie obsesje.
Różne rzeczy się zdarzają i wiele można sobie wkręcić.
 
Jeśli ta obsesja osiąga już taki poziom, jak opisujesz, to myślę, że wizyta u specjalisty Cię czeka, bo zwariujesz.

Ja też sobie dwa razy wkręcałam ciążę (mimo, że biorę tabletki antykoncepcyjne), aż testy robiłam, ale u mnie sprawa jest "jasna", bo kolejna ciąża to byłby koniec świata i boję się tego jak ognia...
 
Rozwiązanie

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry