reklama

Odpieluchowanie i co dalej

Od jakiegoś czasu choruję na OCD. Zaburzenie na tle czystości/zarazków. Często myję ręce/myję siebie,etc. Nie ma to żadnego związku z Covidem, a zdarzeniami w moim życiu. Zaczęłam chodzić na terapię. Dzieci mają się dobrze. To ja mam problem. Chcę uporać się z tym jak najszybciej. Mamo podziel się swoim doswiadczeniem, a może pomożesz mi wygrać z tą chorobą.

Jak radzicie sobie z dziećmi w toaletach publicznych w centrach handlowych. Podkładki jednorazowe, spraye antybakteryjne, rozłożony papier, a może coś innego? Dopiero co się odpieluchowalismy.

Czy myjecie dziecku pupe po kupie? Ja się boję, że jeśli użyje tylko papieru nawilzanego, dziecko później dotknie tylka podczas następnego siusiu, a potem ręce do buzi. Bo wiadomo taki wiek.

Na placu zabaw dzieci mogą się nawet tarzać w piachu, ale nie wyobrażam sobie żeby po piaskownicy ich po tym nie umyć. Pełno piachu wszędzie mają. Jak normalny spacer to bez mycia oczywiście, jednakże zmieniam na domowe ciuchy. Przesadzam? Myjecie tylko ręce?

Znam teorie o nabywaniu odporności. Niestety te zaburzenie niesie za sobą lęki. Ktoś może napisać" kobieto inni mają gorzej" albo rada w stylu "weź się w garść" nie pomoże. Jak ktoś nie miał problemu z OCD, może tego nie zrozumieć.

Za każdą odpowiedź dziękuję z serca. Nie jest mi łatwo. Dla dzieci walczę. Muszę wygrac
<3
 
reklama
Jeśli chodzi o publiczne toalety Ja zawsze czyszcze podkładkę papierem i tyle...aż tak nie mam fizia żeby stosować jakieś preparaty antybakteryjne 🙂po piaskownicy każde zawsze dziecko myje to normalne...moje dzieci są już duże i nie myje im po każdej kupie tyłka...takie małe dziecko można przecież wacikiem mokrym wytrzeć lub chusteczka nawilżająca
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry