reklama

Odskocznia;))))

zjola popieram Twoje zdanie.., W zadnej ciązy nie robiłam bety.. dopiero w szpitalu mi robili jak było coś nie tak.. Szkoda kasy i niepotrzebnych stresów przy czekaniu na wyniki... Przecież to i tak nic nie zmieni...
 
reklama
No o to chodzi Aniunnia - nie chcę stresu, latania na badania a potem po wyniki i zachodzenia w głowę, czy wszystko w porządku. Jak gin karze to zrobię. Jak nie karze, to nie. Tylko spokój może nas uratować :-). Na razie nic złego się nie dzieje, plamień żadnych nie ma, cyc lekko pobolewa, mdłości brak, tylko coś dzisiaj nerwa mam warczę na wszystkich w pracy :dry:
 
Zjola jak lekarz tak zalecil, to trzymaj sie tego, a jak zleci bete, to przynajmniej nie bedziesz musiala za nia placic:tak:
Zgadza sie, ze dawniej bylo tak jak piszesz, ale zwroc uwage, ze 2 razy stracilas ciaze, moze tym razem nalezaloby troszke pomoc (nie mowie tu o faszerowaniu sie wszystkim czym popadnie), ale mysle, ze lekarz bedzie wiedzial co zrobic. Trzymam kciuki!!!
 
Gatto - no właśnie zamierzam postępować zgodnie z zaleceniami lekarza :) Ale płacić to jednak będę, bo to prywatna klinika leczenia niepłodności :( Tylko badania prenatalne będę miała za darmo.
 
Witam:-)
Powiem wam, że podniosłyście mnie na duchu:tak: Też uważam, że ciąża po 35, 40 roku życia jest jak najbardziej na miejscu. Jestem pełna obaw bo przed 30 straciłam 3 fasolki, daję sobie czas na odpoczynek psychiczny i po 30 znów zacznę się starać.
Mam nadzieję, że fluidki za rok jeszcze będą działać :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry