Aniunnia no w sumie to szybko zleciało, chociaż są chwilę kiedy dłuzy się niemiłosiernie, w końcu wyszorowałam spacerówkę i mogę zapakować i wynieść na strych.Kusi mnie żeby ciuszki wyprać ale jeszcze poczekam, na pewno w marcu się za to zabiorę bo później Wielkanoc, trochę świątecznych porządków a na ostatnią chwilę też nie chciałabym czekać. Zresztą mam nadzieję ze młody wyjdzie z 2 tyg przed terminem, takie moje pobożne życzenieco bym nie musiała rodzić ponad 4 kg klocka bo taka wizja mnie przeraża.
A Twój Tobiaszek jaki juz duży a pamiętam Ciebie w 18 tc, zresztą Ala Karoli na dniach będzie świętować pół roku, kiedy to zleciało to nie mam pojęcia.