reklama

Odskocznia;))))

reklama
angel , owszem , owszem :) Moje dziecie to chyba wcale nie śpi , w nocy mnie budzi , rano i wieczorem jest bardzo aktywne (brzuch aż podskakuje) , teraz też buszuje . Oby mu nie zostało po porodzie takie adhd.

Z śmiesznych scen domowych : dzisiaj mój T mówi ,że oby dotrwać do bożego narodzenia to mały już będzie pewnie znośny ..... ja mu na to , że nie wiem czy aby napewno , bo wtedy już będzie raczkować i przemieszczać się po całym domu . I widzę lekką konsternację na jego twarzy , mówię mu : że młodego z pewnością zainteresuje sprzęt rtv na szafce i te wszystkie guziczki i pokrętła , szuflady i szafki do których dosięgnie . Mina T bezcenna :laugh2:
dodam , że jego hobby to ten sprzęt , a to jego pierwsze doświadczenia z małym dzieckiem będą :-p
 
heheheehe :-D:-D:-D faktycznie musiał mieć minę bezcenną :eek::-D da radę zobaczy synka na świecie i zwariuję z zachwytu i dumy :tak::-) najważniejsze że wszystko dobrze czas leci nie dawno obserwowałyśmy twój wykres a tu już porządne kopniaki :-) a powiedz jak się czujesz dokuczą ci jakieś dolegliwości bóle krzyża ,puchnięcia nóg itd,,,,,?
 
dokładnie tak jest , jak się pojawi dziecko , to wiele spraw i rzeczy które kiedyś były istotne , staje się jakby drugoplanowe , głupi przykład ... miałam swoje porcelanowe bibeloty , októre chuchałami dmuchałam , ale dziewczyny prawie wszystko mi wytłukły w zabawie .... machnęłam ręką i przebolałam szybko stratę

wiesz , najbardziej to mi dokucza kręgosłup , bo ja dużo jeździłam samochodem (taka praca) i już wtedy narzekałam , ale teraz to już masakra , staram się odpoczywać , ale niekiedy to i od leżenia boli
Poza tym typowe : zabija mnie zgaga i sapię ponoć jak smok w nocy
 
Poza tym typowe : zabija mnie zgaga i sapię ponoć jak smok w nocy

:-D:-D:-D:-D:-D:-D superowo to napisałaś czarna może w nocy wcielasz się w smoka dobrze że nie ziejesz ogniem na M :-D:-D:-D:tak: faktycznie zgaga moze byc strasznie dokuczliwa przy koncu ciazy tez nie wyrabialam cokolwiek zjadlam to zgaga....:-(:no: to tez byla moja zmora:no: a kręgosłup masz rację czym więcej będziesz leżała tym gorzej lepiej zawsze się trochę rozruszać....:-) a co do potłuczonych rzeczy przez dzieciaczki to zawsze jest pretekst żeby kupić coś nowego na mebelki:-D
 
Angel - byłam, ale akurat nie na odskoczni. tak ogólnie mówiąc to mała ma asymetrię ułożeniową czyli w brzuszku preferowała jedną pozycję i tak jej zostało. to w połączeniu ze wzmożonym napięciem mięśniowym daje nam wygiętą Martuśkę - na początku głowę trzymała tylko w prawą stronę i tułów też miała wygięty w prawo. rehabilitacja polega na ćwiczeniach pokazujących jej prawidłowy wzorzec ułożenia i na takich które mają zniwelować to napięcie. ogólnie już jest duża poprawa. a wujka googla to lepiej nie czytać bo jak ja po pierwszej rehabilitacji do niego zajrzałam to mi wyskoczyły same strony z dziecięcym porażeniem mózgowym i się tylko zdołowałam
 
becia czytałam wujka googla ale artykuł raczej wiarygodny :-D:-D:-D bo napisałaś to samo co wyczytałam:tak:
na pewno pomogą jej ćwiczonka i tak jest wspaniałym maleństwem,czego chcieć więcej:-)

A co u anulki i zjolki .......????
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry