Nie wiem czy ten temat był już wcześniej poruszany, ale moja mała niunia (3m-ce) ślini się niemiłośiernie ... i wszystko byłoby ok, bo to ponoć normalne że w tym wieku zaczynaja aktywnie pracować ślinianki, ale moja mała nie nadąża połykac tego wszystkiego i krztusi się strasznie i kaszle ... jak kładę ją do spania to zaraz się wybudza bo tak jej to wszystko w gardle zalega, że podchodzi do noska i nie może oddychać... troche to wygląda jak by była chora i miała katar,, ale nic z tych rzeczy... byłam z nią wczoraj na sczepieniu i lekarz powiedział ze mała całkowicie zdrowa i osłuchowo nic nie ma... noce mamy nieprzespane .. ja już na rzęsach chodzę ... Miałyście coś podobnego? Jak sobie z tym radzić? Dodam że próbowałam odciągać to aspiratorem ale nic nie wychodzi...
