Czy opowiadacie swoim maluchom bajki? Jak podchodzicie do tych "strasznych "? Czy wilk pożera Kapturka i jego babcię, a Baba-Jaga zostaje spalona w piecu? Jak byłam mała to opowiadano mi bajki w ich drastycznej wersji i nie pamiętam, żeby budziły we mnie przerażenie - wiedziałam, że ZŁO zostało okrutnie, ale słusznie ukarane. A teraz... ciarki mnie po plecach przechodzą jak sobie pomyślę o tych okrucieństwach.
Jak wy podchodzicie do tego tematu?
Jak wy podchodzicie do tego tematu?
Na razie pomijam temat milczeniem. Kopciuszek i książę wzięli ślub i " żyli długo i szczęśliwie", a co się stało z macochą i złymi siostrami... na razie mały nie pyta - na szczęście.