Witajcie. Potrzebuję porady. W zeszłym cyklu przeszłam ciążę biochemiczną potwierdzoną betą z krwi. Kiedy zaczęło się plamienie od razu zaczęłam brać duphaston 2 razy dziennie po jednej tabletce, według zaleceń lekarza. W między czasie rozwinęła się już normalna miesiączka i beta spadła, a ja mimo to przyjmowałam duphaston łącznie przez 7 dni. Wiem, ze pewnie głupio zrobiłam, ale liczyłam na to, ze coś z tego jednak będzie. Byłam na kontroli u lekarza i wszystko samo się wyczyściło, jednak do tej pory, czyli 13 dzień i 6 dni po odstawieniu plamię. Jak duphaston mógł wpłynąć na owulację w tym cyklu i czy ona w ogóle się odbędzie, jesli był brany od pierwszego jego dnia? Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam Was wszystkie.