Witam dziewczynki
Ja z Parensa korzystam od stycznia tego roku, lecząc się u dr Tomasza. Mam zespół policystycznych jajników, niedoczynnośc tarczycy i Hashimoto! od stycznia nieustanne nieowocne starania z stymulacją - aromek i zastrzyki merional, nastepnie ovitrelle na peknięcie. Słaba armia mojego i dupaa!
NO ale jak już zostałam postraszona laparoskopią, a następnie insemnacją to podobnie jak JANE zaciążyłam cykl przed IUI
czarna - co mogę powiedziec o Parensie - no kasy zdzieraja ze hej! wizyta monitorin - raz kosztuje 50 raz 70 ( w zaleznosci od humoru ?) a jak dłużej pogadałam z lekarzem to 100 i na paragonie "konsultacja ginekologiczna". Proponuje drogie leki - na poczatku leczenia kazał nam brać prenatal probaby - przeszło 100 zl na 15 dni!!!! po czym znalazłam odpowiednik!! vitaminer prenatal dha dla siebie za 22zł! a mojemu skompletowałam leki zeby były wszystkie skłądniki probaby i wysżło 100 na miesiąć! brałam na stymulacje Femare (100 zl za 10 tabl, a w aptece babka nie miała i dała zamiennik - aromek za niecale 30!!) potem dr T zaczął przepisywac Aromka.
Co mogę powiedziec, zdzierają kasy w cholere!! (aż się zdziwłam i miło zaskoczyłam na dr T ze zaproponowal mi Laparo na nfz! <wow>). jednak prawda jest taka ze nie mam alternatywy, ostatnio jak byłam na nfz ( by przynajminiej za część badań nie płacic - to gin gdy miałam krwawienie implantacyjne uznał je za @, zrobił usg i stwierdzil ze owulki nie było, 3 dni po wizycie na teście ciążowym był juz bladzioch.
Mój szczęsliwy cykl był z stymulowany aromkiem i merionalem, dzień po skończonej stymulacji staranka zostały zawieszone z racji podwyższonego tsh, nie spodziewałam owulki bez ovitrelle nie podejrzewałam - a jednak. Zaliczyłam Wpadkę
Jak cos - mam jedno opakowanie Ovitrelle na zbyciu

odsprzedam

bo co najmniej na rok mi nie będzie potrzebne zakładam:-)