O, a jak się nazywają? Są dostępne w Polsce? Mam chrzestnego ginekologa, więc może on by mi przepisał bezpośrednio? Wcześniej dał mi jakieś tabletki (nazwy nie pamiętam, bo zostały w rodzinnym domu, a ja jestem teraz w Warszawie...), ale były dopiero dozwolone od II trymestru, więc nie są takie super bezpieczne... Leżą jeszcze nierozpakowane. Jednak nie wiem, czy nawet by pomogły. Dostałam też syrop na mdłości i szczerze mówiąc, szybciej mi po nim żołądek strajkuje. Ale ze mnie ofiara. :/