Witam!!!
Ale dziś padnięta jestem , chyba za dużo się nachodziłam i nogi mi w tyłek wchodzą. Odebrałam córkę od teściów i pojechałyśmy nad jeziorko, woda cudna, więc obie się pokapałyśmy :-) później jakieś zakupy i dzień jakoś zleciał. A jutro ten grill u teściów, trochę nie chce mi się tam iść, ale chętnie pojem smakołyków. U nich jakaś tak sztywna atmosfera jest, ciekawa jestem jak teściowa będzie się jutro zachowywała przy moich rodzicach, bo ona ma pięknie zrobiony ogród, w którym nie ma miejsca na zabawę dla dzieci i lepiej żeby piłka nie wpadła w kwiatki, bo syczy ze złości :-) nawet taka plażowa lekka piłka to dla niej zagrożenie. Jak ostatnio przyniosłam z Olą taką zabawkę grę co się rzuca piłką do kogoś i łapie na takie kółka na rzepy to pierwsze co to podeszła wzięła piłeczkę w rękę i mówi: - Oleńko tylko uważaj, bo to twarda piłka jest :-) A u moich rodziców znowu odwrotność, wnuki maja raj na ziemi, a dziadek z babcią nie przejmują się podeptaną i trawą. Znając moją teściową, to nie będzie się przejmowała niczyja opinią i będzie miała oczy wokół głowy :-)
Na fast foody czasem sobie pozwalam, jak mnie najdzie ochota. Nawet dziś wracając znad jeziorka zajechałyśmy do mc :-)
ewelinkowska ale mi smaka narobiłaś tym ciastem z jagodami, pewnie dziś już nic nie zostało :-) dziękuję za przepis, nie wiem czy jutro wykorzystam, ale kiedyś z pewnością tak. Ja kupiłam proszek Lovela i tylko proszku używam. Przy pierwszym dziecku też był ten proszek i jakoś mi podpasował.
die_perle dziękuję za przepis, ale nie wiem czy w ogóle coś będę robić, trochę mi się nie chce, ale grill pewnie będzie jeszcze nie jeden więc skorzystam w końcu. Nie zapraszaj nam tu zimy jeszcze, daj się trochę nacieszyć tym słoneczkiem :-)
madziarena mam nadzieję, że wszystko się ułoży i wyklaruje i zaczniesz dzień z uśmiechem na twarzy.
osa_24 ale fajnie, ze się zorganizowaliście na takie spotkanie. 10 lat to sporo czasu, pewnie dużo się zmieniło, będzie wiele tematów do rozmów i mnóstwo śmiechu. Super!!! Co do ubrania to ja nawet wolę nie myśleć w czym bym wyskoczyła, bo na ta chwilę to nie mam nic takiego. Ale ty i tak pewnie będziesz wyglądać dobrze z brzuszkiem. Udanej imprezki bezalkoholowej życzę!!
Paulinek wiem o co chodzi, w Polsce nie ma takiego zwyczaju,a le na weselach np daje się takie prezenciki z migdałami albo cukierkami w ramach podziękowania za przybycie. Kolejne koszta przed Tobą :-)
persefona trzymam kciuki za operację męża!!! Wszystko będzie dobrze, musi być!!!
Pannacota ale Ci zazdroszczę tego baseny, oj posiedziałabym sobie w takie wodzie na ogródku
zabka26 super, że z brzuszkiem już lepiej, ja też nie wiem gdzie co puka, która część ciała, ale ważne że czuję kopniaki i bardzo mnie to cieszy :-) fajnie, że u Was zmiany na lepsze, że udało się mężowi z nową pracą. Bratem nie ma co się przejmować widocznie jeszcze nie dorósł do roli wujka. Niektórzy tak mają. A może coś się odmieni jak już zobaczy maleństwo na świecie, może coś się odblokuje w nim, ale jakoś na to nie ma co liczyć. Najważniejsze, że dziadkowi się cieszą, bo dla dziecka kontakt z dziadkami to bardzo ważna sprawa.
Rajani ja pościel i prześcieradło prałam z tego co pamiętam w pierwszej ciąży, teraz będę miała, a raczej dzidzia te same rzeczy ale oczywiście też odświeżone, wyprane
Iguana30 ja rożka nie prałam, bo uważałam, że rożek nie dotyka bezpośrednio do ciałka dziecka. Baldachimu nie zakładam, najgorsze skupisko kurzu jakie może być, przy pierwszym dziecku kupiliśmy, ale szybko to ściągnęliśmy :-)