reklama

pielęgnacja maluszka

ja obcinałam Marcelowi na grzebieniu.roczesałam kosmyk i tuz przed koncm nad grzebykiem ciachnęłam nozyczkami - wtedy jest w miare równo - jeśli chodzi o moje dziecko o fryzjerze na razie mogę pomarzyc:baffled:
 
reklama
Mrowa&Ninja, nawet nie zamierzałam maszynka testować na Joli:-D ale udało się bez żadnych specjalnych metod, po prostu wstała w sobotę i ciach, juz po grzywce:tak:;-)
Do fryzjera idę jutro ze swoimi
Niekat, też tak robiłam, ale grzywkę ma troche krzywą, bo się kręciła... za to bardzo twarzową i modną... asymetryczną :-D
 
tak sie zastanawiam czy Marcelowi nie obciac qwłsków z tyłu ale ma takie cudne loczki że mi żal:sorry:za to jak mu myjemy je i się wyprostujas to szyjki nie widac takie długaśne heheheh ale chyba zostawię mu takie cherubinkowe włoski nich mi inne matki zazdroszczą ładnej córeczki;-):-p:-)
 
chyba muszę się wybrać z Nelą do dermatologa i swoją drogą do ortopedy (z obojgiem)

Od dłuższego czasu Nela ma łupież, najpierw myślałam że to ciemieniucha ale to jest białe i suche. Myślałam, że to z szamponu bo od zawsze stosuje u nich Nivea, najpierw myłam mydełkiem, później szampon 2w1 (żel+szampon). Jak się pojawił łupież to zmieniłam na sam szampon (nabłyszczający) ale problem nie schodzi.
W sumie ma to na czubku głowy, z przodu, tył i boki wokół uszu są ok.

A drugi problem to z paluszkami u nóżek - Niekat może doradzisz bo pamiętam że Macelek miał skrzywione paluszki.
Drugi palec nakłada się na trzeci, obydwoje u prawej nóżki. I ja i M mamy paluchy Ok
 
Weronikaa - mi nawraca się łupież co kilka miesięcy i też praktycznie w jednej części głowy - po 1 saszetce szamponu Nizoral mam spokój. Tylko nie wiem, czy u takich dzieciaczków się go stosuje.
Nie wiem czy podziała, ale na ciemieniuchowe łuski rewelacyjny był szampon Mustela w piance - jest dosyć drogi ale Tymonowi jak był maleńki starczał przy codziennym myciu głowy na pół roku. Później używałam go sporadycznie jak pojawiały się pojedyncze łuski - znikały po 2 myciach bez żadnego namaczania oliwką czy innych cudowaniach.

A co do paluszków to tylko ortopeda może stwierdzić co i jak...
 
weronikaa, też słyszałam dobrą opinię o tym szamponie z musteli. A jak często myjesz włosy dzieciakom? Z palcami u nóg nie pomogę :-(
 
reklama
Ninja - ale mi to na ciemieniuchę nie wygląda, bo ona jest żółta i tłusta. Tu ma białe i suche, jak jej dzisiaj czesałam włosy to grzebyczkiem "pojeździłam" i miała na główce "śnieg" jak z łupieżu :-(
Nic, zapytam jutro w aptece babke o tą mustellę, może i na łupież pomoże.
Giza - myję rzadko, bo raz-dwa w tygodniu bo i tak jest horror :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry