Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nasz Przemek to właśnie taki dość ostrożny jest, co mnie cieszy :-) Jak gdzieś wlezie i się np poczuje niestabilnie to nie będzie złaził sam tylko stoi nieruchomo i kwęka, żebym go zdjęła. Nie powiem, że nie zalicza upadków - nie raz się wyrżnął, kilka razy głową w terakotę jak się złapał za coś niestabilnego. No ale i tak chyba nie jest źle. A z tym chodzeniem to on musi się czegoś trzymać, jak go np odciągnę za rączkę od łóżka to od razu siada. A jak mąż się raz z nim bawił i mały się opierał o jego nogę. Mąż mu tę nogę odsunął, Przemek był tak zaaferowany zabawą, że tego nie zauważył i stał sam jakieś 20sek. Aż potem się skapnął i od razu klapnął na pupę.
Nice,my z M. kiedyś "przetestowalismy" Amelkę "babcinym sposobem"- włożyłam jej pod paszki szalik - jakby taka "uprząż" powstała.No i sobie szła w tym,cała happy,bo podtrzymywana.A ja w pewnym momencie poluzowałam ten szalik tak,że tylko miała założony,ale nie opierała się o niego.I co?I szła dalej,bo myślała,że ma oparcie.Ale z samodzielnym puszczeniem sie i pójściem zaczekała jakieś dwa tygodnie.
mój od początku nie był ostrożny, wszędzie właził, zresztą najchętniej nie podłodze by był ;-)
ale jeśli chodzi o chodzenie po ziemi to on od początku biegał wszędzie jak szalony, ale na szczęście jakoś bez obrażeń ;-)
W sumie to my sie nie chwaliliśmy,ale Błażejek biega już od 3 tygodnijeszcze wiadomo gdzieś tam sie wywali,ale chodzi ładnie i wszędzie go pełno,otwiera sobie sam przymknięte drzwi i dawaj matka goń mnie