mama_Aga
Fanka BB :)
Mój dwuletni synek bawi się ze swoimi starszymi kuzynami. Ostatnio 5-cio letni Kacperek przyniósł do zabawy dla mojego Michałka pistolet. Sama jeszcze nie kupowałam mu takiej zabawki. Wczesniej latali z patykami w rączkach, a mój synek naśladował kuzyna i strzelał. Teraz strzelają pistoletem. Trochę mnie to śmieszy - taki brzdąc z pistoletem latający . Z drugiej strony mam mieszane uczucia co do takiej zabawki, choć wiem, że chłopcy na podwórku tak sie bawią. Szukałam w internecie o tym jak to traktować (Ona i Dziecko - Zabawa udawan� broni�)
A co Wy drogie mamy sądzicie o zabawce pistolecie?
A co Wy drogie mamy sądzicie o zabawce pistolecie?
ot, specyfika środowiska. jesli wiec nie da sie broni wyeliminować tłumaczę, że nie wolno jej używać przeciw nikomu, nawet w zabawie, a jedyne, gdy wolno strzelać np. do zwierząt to gdy ma się naboje usypiające i tłumaczę, w jakich sytuacjach. w końcu i tak dowie się, że są takie przedmioty i do czego służą. myslę, że agresji takie podejście do pistoletów w małym nie wyrabia, a przynajmniej nie są one owocem zakazanym, który kusiłby podczas zabaw z rówieśnikami.