reklama

Plamienia przed okresem

Cześć, staramy się z mężem o dziecko, cykle mam nieregularne, ale raczej dłuższe- ponad 30 dni, nie robię testów owulacyjnych więc ciężko mi czasem stwierdzić kiedy była owulacja. W tym cyklu pojawiło się coś dziwnego, przez dwa dni rano po przebudzeniu 26 i 27 dc miałam minimalne krwawienie na bieliźnie, dosłownie 4 kropelki ciemnej brunatnej krwi później już nic. Dziś mam 35dc i testy wychodzą negatywne a okresu brak. W czasie tego plamienia miałam straszne zachcianki jedzeniowe i od tamtej pory do teraz czuję ogromne zmęczenie, ale oprócz tego żadnych objawów nadchodzącego okresu. Co to mogło być za plamienie ? Raczej nie implantacyjne bo test byłby już pozytywny ?
 
reklama
Proponuję sprawdzić poziom progesteronu badanego w 7 dniu po owulacji. Miałam podobny problem, progesteron na poziomie 13, ciągłe migreny i plamienia przed @, silny PMS. Odkąd przyjmuję "sztucznie" progesteron objawy niedoboru zniknęły, cykl się wyregulował
 
Proponuję sprawdzić poziom progesteronu badanego w 7 dniu po owulacji. Miałam podobny problem, progesteron na poziomie 13, ciągłe migreny i plamienia przed @, silny PMS. Odkąd przyjmuję "sztucznie" progesteron objawy niedoboru zniknęły, cykl się wyregulował
 
Właśnie progesteron mam wysoki, mam podejrzenie PCOS przez endokrynologa (ale przez ginekologa nie), potwierdzoną IO, biorę metforminę zaleconą przez endokrynologa na unormowanie insuliny i przy tym hormonów i ogólnie cyklu.
 
Prolaktyna 273 według lekarza w normie
Ja miałam 29 ng/ml i było za dużo. Nie wiem w jakiej jednostce masz wynik, ale wydaje mi się, że jest dużo za dużo. Po moich 4 latach starań i 2 latach leczenia wiem na pewno, że to co według laboratorium jest w normie, nie zawsze jest prawidłowe dla celu, który chcemy osiągnąć. Dla przykładu, TSH w normie jest do ponad 3, a do starań nie powinno przekraczać 1,5.
 
reklama
Ja miałam 29 ng/ml i było za dużo. Nie wiem w jakiej jednostce masz wynik, ale wydaje mi się, że jest dużo za dużo. Po moich 4 latach starań i 2 latach leczenia wiem na pewno, że to co według laboratorium jest w normie, nie zawsze jest prawidłowe dla celu, który chcemy osiągnąć. Dla przykładu, TSH w normie jest do ponad 3, a do starań nie powinno przekraczać 1,5.
W przeliczeniu na ng/ml mam 12,8. Natomiast TSH mam 0,75 mlU/l
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry