Mąż mówi do żony:
- Kochanie, dzisiaj pójdę do klubu z kolegami na partyjkę kręgli. Do rana będziemy grali. Nie masz nic przeciwko temu?
- Kochanie, idź koniecznie, przecież za rogi cię nie trzymam.
- Jaka jest różnica między gazeta a telewizją?
- W telewizor nie można zawinąć kanapki.
Rozmawiają owoce egzotyczne:
- Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
- Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć...
Żona pyta męża:
- Kochanie, gdzie jest Piotruś?
- Na podwórku, a czemu pytasz?
- To może się teraz troszkę zabawimy, co?
- To jest myśl! Włączaj komputer!
- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
- Ziarenko piasku w prezerwatywie.
Po nocy poślubnej żona mówi do męża:
- Kochanie, jesteś fatalnym kochankiem.
Mąż:
- Kochanie, co ty możesz o mnie wiedzieć raptem po 30 sekundach?
Zoo. Matka z synkiem stoją przed klatką z pawianami.
- Mamo, dlaczego w tej klatce zamknięto informatyków?
- Jak to informatyków?!
- Zobacz, wyglądają jak nasz tatuś: brudne, nie ogolone z odparzeniami na d......
Mała dziewczynka wraca do domu po zabawie w parku. Po chwili mama zauważa, że jak na sześcioletnie dziecko, ma ona bardzo bogaty zasób różnych słów uznawanych za wulgarne. Pyta więc:
- Skąd ty znasz takie słowa?
- A, taka dziewczynka tak mówiła.
- Jaka dziewczynka?
- A nie wiem, taka w sweterku w żółte paski.
Następnego dnia mama biegnie do parku i owszem - po chwili znajduje dziewczynkę w sweterku w żółte paski. Podchodzi i pyta:
- Czy to ty jesteś ta dziewczynka która mówi takie strasznie brzydkie słowa?
- A kto pani powiedział?
- Ptaszki mi wyćwierkały.
- No to ku*** pięknie! A ja te skur*** bułeczkami karmiłam!