Do firmy przyjmują kilku kanibali.
Właściciel firmy wygłasza do nich krótką mowę zapoznawczą.
- Panowie ! Płacimy dobrze , mamy stołówkę firmową - jeśli ktoś jest
głodny, dają tam świetne obiady. Bardzo was proszę o dostosowanie się do
tych zwyczajów , i proszę nie niepokoić mi innych pracowników !
Kanibale przytakują , że zrozumieli i że wszystko jest OK. Po kilku
tygodniach właściciel znów wzywa kanibali do siebie i mówi :
- Jestem bardzo zadowolony z waszej pracy , spisujecie się na medal. Ale
mam jeden problem - od wczoraj wszystkie biura są brudne i nieposprzatane ,
wygląda na to, że gdzieś zniknęła jedna ze sprzątaczek. Wiecie cos na ten
temat ???
Kanibale zarzekają się , że w życiu , zielonego pojęcia nie maja, co się
mogło stać. Właściciel wychodzi , a naczelny kanibal mówi do pozostałych :
- Który kretyn zeżarł sprzątaczkę ?!
Jeden niechętnie podnosi rękę i mówi, że on.
- Idioto ! - ryczy naczelny kanibal - przez miesiąc jedliśmy dyrektorów,
kierowników , marketingowcow i PRODUCT MANAGERÓW i nikt się kur wa nie
zorientował !!!! A ty musiałeś zeżreć akurat sprzątaczkę?!?