Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Dla mnie wybór sn że względu na chęć uniknięcia blizny jest tak samo infantylny co poród CC że względu na wygląd krocza. Jak się chce zachować swój wygląd w stanie nienaruszonym, to wystarczy nie zachodzić w ciążę. Poza tym, blizna po cc zostaje każdej, a nie u każdej kobiety po sn następuje nacięcie czy pęknięcie.a czy widziałaś kiedyś post gdzie ktoś chce rodzic SN bo jest to bezpieczniejsze i boi się cc jako operacji a forumowiczki pisałyby że „przy SN może zdarzyć się wiele złego, może pęknąć krocze, można do końca życia nie panować nad defekacją, dziecko może urodzić się niedotlenione”? Nie.
to po co przyjmować taki ton w stosunku do dziewczyn, które chcą rodzic cc (bez względu na to z czego to chcenie wynika ?)
dlaczego poród cc ze względu na strach przed wyglądem krocza jest zły a poród SN ze względu na strach przed nawisem brzusznym i niemożnością ćwiczeń po porodzie (tak, kobiety mają i takie motywacje) jest ok?
Tylko dlaczego jedno rozwiązanie jest gratis a drugie za kasę? To jest patologia. Natomiast co do motywacji to uważam, że trzeba mieć szerszy obraz niż poród=brzydkie krocze a cesarka=obwisły brzuch. Po pierwsze zazwyczaj nie jest to zgodne z prawdą po drugie to mały wycinek.Nie, zgodnie z prawem nie ma cc na życzenie. I w tym problem.
zgadzam się, że nie powinna być refundowana (bo NFZ to nie jest worek życzeń, uważam że cc powinna być w prywatnych ubezpieczeniach) ale powinna BYĆ!
10/10 !!!Dla mnie wybór sn że względu na chęć uniknięcia blizny jest tak samo infantylny co poród CC że względu na wygląd krocza. Jak się chce zachować swój wygląd w stanie nienaruszonym, to wystarczy nie zachodzić w ciążę. Poza tym, blizna po cc zostaje każdej, a nie u każdej kobiety po sn następuje nacięcie czy pęknięcie.
Nikt nie ukrywa komplikacji przy sn, więc nie rozumiem, dlaczego pisanie o komplikacjach CC jest od razu traktowane jako próba odwiedzenia od cc. Wychodzi na to, nie można napisać o cesarce niczego "złego" bo zaraz próbujesz zniechęcić.
A wiesz dlaczego takich postów nie ma? Bo cesarka w pl jest operacja mająca ratować życie matki lub dziecka. I jak się dowiadujesz, że sn zagraża tobie lub dziecku to nikt nie zastanawia się czy mu nawis brzuszny zostanie.
Nie, nie trzeba. Ale powód, do nie karmienia jednak średni. Tym bardziej, że już ciąża ma wpływ na ich wygląd, bo piersi w ciąży rosną.A to trzeba karmic piersia? Niech kazdy ma wybor jak karmi. Sama mialam 2 cc(bardzo dobrze wspominam) i wolalam drugi porod sn ale sie nie udalo. Nie chce miec brzydkich piersi, bede karmic tylko pol roku. Jak bedzis trzeba to zrobię sobie lifting piersi. I nie czuje sie z tym źle, bo to moje cialo. A dziecko jeść dostanie
Dokładnie. Jakby jedyną motywacja do decyzji o rodzaju porodu była kwestia, zostawić nienaruszone krocze albo nienaruszony brzuch.Tylko dlaczego jedno rozwiązanie jest gratis a drugie za kasę? To jest patologia. Natomiast co do motywacji to uważam, że trzeba mieć szerszy obraz niż poród=brzydkie krocze a cesarka=obwisły brzuch. Po pierwsze zazwyczaj nie jest to zgodne z prawdą po drugie to mały wycinek.
Co do „odwiedzenia od cc” to chyba jak ciąża już jest to po prostu jakoś rozwiązać ją trzeba a cięcie to dodatkowa ingerencja. Zarówno cięcie jak i poród zazwyczaj przebiegają bez żadnych powikłań!!!
A mi tam szczerze nie obchodzi czyjs powód bo to jego ciało jego. Chce mieć cc okej (to ona najwyzej wykrwawi sie nie ja) ja mialam 2 cc i sie balam drugiej bo zdaje sobie sprawe, ze to nie wyrywanie brwi. Moje wszystkie kuzynki płaciły za cc okej to ich wybor. Ja przez 2 cc wiem, ze 3 dziecka nie będę miala a kiedys bardzo chciałam, nie bede ryzykować, ze osieroce swoje corki.Nie, nie trzeba. Ale powód, do nie karmienia jednak średni. Tym bardziej, że już ciąża ma wpływ na ich wygląd, bo piersi w ciąży rosną.
Tylko dlaczego jedno rozwiązanie jest gratis a drugie za kasę? To jest patologia. Natomiast co do motywacji to uważam, że trzeba mieć szerszy obraz niż poród=brzydkie krocze a cesarka=obwisły brzuch. Po pierwsze zazwyczaj nie jest to zgodne z prawdą po drugie to mały wycinek.
Co do „odwiedzenia od cc” to chyba jak ciąża już jest to po prostu jakoś rozwiązać ją trzeba a cięcie to dodatkowa ingerencja. Zarówno cięcie jak i poród zazwyczaj przebiegają bez żadnych powikłań!!!
Dziewczyny, dajcie spokój.
w kwestii aborcji krzyczymy „moje ciało - mój wybór” (i dobrze !!!) ale poród to jakaś nagonka na to by kobieta decydować nie mogła.
To Jej ciało, Jej wybór, dziecko na tym nic nie straci a decyzja i ewentualne konsekwencje (czy po SN czy CC) to sprawa autorki. Po co chcecie wperswadować jej własne zdanie, własne doświadczenia, namawiać na SN i straszyć CC?
Autorko - CC w dzisiejszych czasach to najczęściej wykonywana, zazwyczaj nieskomplikowana operacja. Żyjemy w kraju w którym niestety nie jest wykonywana na życzenie (co jest bzdurą biorąc pod uwagę że na życzenie można sobie rozciachać nos czy żuchwę), więc jeśli się np. boisz to uderzaj do psychiatry i poproś o zaświadczenie o tokofobii. Lepsze to na pewno niż trauma po SN którego nie akceptujesz.
Ok, dla mnie też, ale umówmy się że argumenty za operacjami plastycznymi zazwyczaj również odnoszą się do dość płytkiej płaszczyzny. Nie nasza sprawa.
Niech każdy decyduje !
PS. Miałam cc, z wyboru. Tokofobia ( z podłożem: PTSD po napadzie o podłożu seksualnym, lata terapii, napady paniki, nerwica).
I to był piękny poród, bez komplikacji, z poczuciem kontroli, bez bólu.
Da się i tak. Są też piękne historie porodowe SN, są makabryczne historie SN i CC. Niech autorka sama zdecyduje.
tak, ale nikt nie odwodzi dziewczyn od planów porodu SN, przy cc to nagminne