dzikuska
Wrześniowe mamy'06
plakac mi sie chce; sorki za nowy wątek nie wiem gdzie mam szukac odpowiedzi na pytania; zaczne od poczatku; mialam 17 lat matka wywalila mnie z domu; wziela mnie babcia; wyszlam za maz itp; matka wywalala kolejno wszystkie najstarsze dzieci tak ze z osmioro zostalo jej troje; ja wzielam jedno brata ma 17 lat; podalam matke o alimenty; oczywiscie napisala pismo jaka to ona biedna itp ale alimenty mi przyznano; z tym ze od marca czyli odkad ma placic oczywiscie ja pieniedzy na oczy nie widzialam; ale mniejsza z tym; dzis dostalam pozew o alimenty; matka chce odemnie 200 zlotych miesiecznie poniewaz zyje tylko z 700 zeta a ma 3 dzieci na utrzymaniu; czy ktos sie zna na prawie rodzinnym? jesli ja nie pracuje i w najblizszym czasie nie bede czy moj maz bedzie placic mojej matce? czy w sytuacji kiedy ona nie placi mi na swoje dziecko ktore ja wychowuje ja musze placic jej? ja zalamana jestem cale zycie mi nic nie dala a teraz ja mam jej pomagac? chyba z nerwow urodze zaraz siedze przy klawiaturze i sobie wyje
jesli ktos moze mi odpowiedziec na moje pytania lub zna kogos kto sie zna na prawie rodzinnym prosze o odpowiedz;