• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Porada Tokofobia

Witam, mam nadzieję że znajdę na tym forum jakiejkolwiek porady w mojej sprawie. Otóż jestem w prawie 2 letnim związku małżeńskim. Jesteśmy w tej chwili na etapie budowy własnego kąta, na chwilę obecną mieszkamy u teściowej. Zaczęłam coraz bardziej rozmyślać nad planami o poczeciu dziecka, bardzo bym chciała mieć już potomstwo mam wkońcu 26 lat i kochającego męża. Problem polega na tym co siedzi w mojej głowie, codzień myślę o własnym dziecku ale siedzi we mnie jakaś blokada która hamuje mnie przed tym, kiedy pomyślę o porodzie który mnie czeka dostaje dreszczy, paniki i nie wyobrażam sobie tego jak ja przez to przejdę. Myślę że jest to pewny rodzaj tokofobi i cały czas liczę i mam nadzieję że mi to minie, ale ten strach jest paralizujacy, dochodzi do tego że siedzę w domu i płacze bo chciałabym być jak inni cieszyć się życiem i szczęściem. Obawiam się jakbym zaszła w ciążę że ten stres odbije się na zdrowiu dziecka a tego bym nie chciała. Mam wrażenie że jestem jakaś inna i jedyna na tym świecie o takim podejściu. Czy ktoras z was mogłaby że mną porozmawiać, nie mam żadnej bliskiej osoby żeby o tym porozmawiać może jakieś porady dla mnie? Ja wiem ze pewnie czeka mnie wizyta u psychiatry ale ja wątpię że psychiatra coś zdziała w moim mieście jest tylko jeden ktory nie słynie ze zbyt dobrych opinii.
 
reklama
Rozwiązanie
a moge zapytac ile mniej wiecej kosztuje cc w prywatnej klinice? i czy tam tez wymagaja zaswiadczenia od psychiatry? Dziekuje :)

Od 7-8 tys (Male kliniki z Wwy) nawet po 20 (ujastek Kraków)

Ja bym wybrała szpital z większym stopniem referencyjności - czyli w Warszawie właśnie Medicover, w Krakowie Ujastek.
Witam, mam nadzieję że znajdę na tym forum jakiejkolwiek porady w mojej sprawie. Otóż jestem w prawie 2 letnim związku małżeńskim. Jesteśmy w tej chwili na etapie budowy własnego kąta, na chwilę obecną mieszkamy u teściowej. Zaczęłam coraz bardziej rozmyślać nad planami o poczeciu dziecka, bardzo bym chciała mieć już potomstwo mam wkońcu 26 lat i kochającego męża. Problem polega na tym co siedzi w mojej głowie, codzień myślę o własnym dziecku ale siedzi we mnie jakaś blokada która hamuje mnie przed tym, kiedy pomyślę o porodzie który mnie czeka dostaje dreszczy, paniki i nie wyobrażam sobie tego jak ja przez to przejdę. Myślę że jest to pewny rodzaj tokofobi i cały czas liczę i mam nadzieję że mi to minie, ale ten strach jest paralizujacy, dochodzi do tego że siedzę w domu i płacze bo chciałabym być jak inni cieszyć się życiem i szczęściem. Obawiam się jakbym zaszła w ciążę że ten stres odbije się na zdrowiu dziecka a tego bym nie chciała. Mam wrażenie że jestem jakaś inna i jedyna na tym świecie o takim podejściu. Czy ktoras z was mogłaby że mną porozmawiać, nie mam żadnej bliskiej osoby żeby o tym porozmawiać może jakieś porady dla mnie? Ja wiem ze pewnie czeka mnie wizyta u psychiatry ale ja wątpię że psychiatra coś zdziała w moim mieście jest tylko jeden ktory nie słynie ze zbyt dobrych opinii.

Ja tak mam - nie wyobrażam sobie porodu naturalnego i wiem od lat że takiego mieć nie będę. Ból i brak wpływu na własny organizm mogłyby wywołać u mnie taką panikę że mogłabym zaszkodzić dziecku blokując poród.
Dlatego zdecyduję się tylko cc, najpewniej w prywatnym szpitalu by mieć 100% komfort.
 
Ja tak mam - nie wyobrażam sobie porodu naturalnego i wiem od lat że takiego mieć nie będę. Ból i brak wpływu na własny organizm mogłyby wywołać u mnie taką panikę że mogłabym zaszkodzić dziecku blokując poród.
Dlatego zdecyduję się tylko cc, najpewniej w prywatnym szpitalu by mieć 100% komfort.

Ja rozważam tylko CC w prywatnej klinice już nawet odlozylam kasę. Ale jak narazie nie mogę się przełamać żeby zajść w tą ciąże nie jestem gotowa psychicznie z drugiej strony nie chce krzywdzic mojego męża narazie nie ma parcia na dziecko ale wiem że lada moment się to zmieni
 
Ja rozważam tylko CC w prywatnej klinice już nawet odlozylam kasę. Ale jak narazie nie mogę się przełamać żeby zajść w tą ciąże nie jestem gotowa psychicznie z drugiej strony nie chce krzywdzic mojego męża narazie nie ma parcia na dziecko ale wiem że lada moment się to zmieni

u mnie tak samo - nie zdecydowałabym się na ciąże gdybym nie była pewna że stać mnie na cesarkę :) była to dla mnie mocna bariera

maja dodatkowo studiowałam na UM i miałam przyjemność przy porodach być - takie coś nie powinno być naprawdę serwowane dziewczynom które nie rodziły - po tym ja i wszystkie koleżanki ze studiów tylko cc...
 
reklama
Jeśli nie jesteś gotowa to się nie zmuszaj. To droga bez odwrotu. Na spokojnie sobie poczekaj. 26 lat to nic, nie ma nakazu, ze w tym wieku musisz już rodzic. W pewnym momencie twoje pragnienie dziecka będzie silniejsze niż wszystkie obawy z tym związane. Wtedy się zacznij starać. Kasę na cc trzymaj, przyda ci się.
 
reklama
Kochana są różne porody, jedne łatwiejsze inne mniej. W tych czasach jest również możliwość zaplanowania cc więc można sytuacje próbować opanować. Moja poród sn był straszny, ból nie do opisania ale uwierz mi dziecko wszystko wynagradza i szybko się zapomina jak okropnie było :) warto oczywiście udać się do specjalisty bo to nie jest tylko strach, ale fakt mając 26 lat masz jeszcze czas na decyzję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry