• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Poród w Żeromskim

reklama
To chyba nawet jak gin nie zleci to zrobię te badania dla siebie na wszelki wypadek :)

A przy porodzie sn ma się na sobie majtki czy nie? Bo rozważam cały czas żeby nie kupować koszuli do porodu tylko wziąć podkoszulek męża, ale mimo wszystko on będzie krótszy niż taka koszula?
Sprawdziłby się podkoszulek czy lepiej jednak kupić taka na guziki rozpinaną? :)
 
wiolkast - to pozostaje trzymanie kciuków :-D
Margosia - optymalna do pobytu w szpitalu jest koszula rozpinana. Na sam poród to mogłaby być i podkoszulka o ile nie będziesz się krępowała, że jak cię skurcz chwyci w różnych pozycjach to możesz "świecić" dolną częścią ciała ;-). Ale już po porodzie wg. mnie bez koszuli się nie obejdzie, choćby ze względu na odwiedzających inne kobiety na sali. Jeśli jeszcze do tego jesteś po cesarce to wygrzebać się z łóżka w podkoszulku to gwarancja bycia obnażonym od połowy w dół.
Wielka podpacha między nogami, ból podbrzusza i wygrzebywanie się z pozycji leżącej można sobie wyobrazić jak wygląda :-).
 
Margosia, majtki Ci się nie przydadzą :happy:, dopiero na wyjście :-). Ja rodziłam przez cc i do zabiegu w ogóle byłam nago, ale zapewniam Cię, że ostatnia rzecz, nad którą będziesz się zastanawiać, to czy widać Ci 4 litery :-)... Myślę, że spokojnie możesz rodzić w starym podkoszulku męża, ale normalna koszula i tak przyda Ci się później na ten czas na sali poporodowej, w szpitalu po porodzie nic się nie robi, poza leżeniem, zmianą pieluch i karmieniem, więc weź pod uwagę, że co chwilę będziesz musiała odsłaniać pierś... no i niezbędne są majtki siatkowe...
A w ogóle, to w Margocie najtańsza koszula jest za 18 zł :tak:.

Wiolkast, cóż to dziecko na wiosnę czeka?! :-D Rozpakowywać się i dołączaj do forum mamusiek z Ż.:-p
Trzymam mocno kciuki!!

Oooo, właśnie Bombek napisała równocześnie ze mną i widzę, że mamy takie same zdanie :-p:-).
 
Dwie koszule poporodowe już mam, ale nie na guziki tylko z tą wstawką i dziurą(??) przez którą wystawia się pierś ;)
Więc właśnie chodziło mi tylko o ten sam poród- dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi, jeszcze się będę dalej zastanawiać :)
Majtki tez już mam;-) W sumie do samego pobytu w szpitalu brakuje mi tylko tej koszuli do porodu:-)
 
reklama
Dziewczyny ile ważą Wasze Maleństwa? Ja wczoraj byłam na wizycie u lekarza i w 38 tyg Nasz Bobas waży zaledwie 2300 Jestem załamana, że takie maleństwo i już się zaczęłam martwić> Lekarz niby nie mówił , że coś jest nie tak bo sprawdził przepływy i ok ale powiedział, że nie mogę robić nic by przyśpieszyć poród.... zapytał o moją wagę po ur. i męża i ja ważyła 4200 a mąż 3600 więc nie byliśmy kruszynami.Powiedział też , że mam małą macicę(cokolwiek to oznacza). Zapisałam się prywatnie na usg na jutro mam nadzieję, że tamten aparat trochę zaniżał wagę... zestresowałam się :( ciągle wyczekuję ruchów Bobasa, i mam nadzieję że wszystko z nim dobrze a rusza się chyba bardziej leniwie.:sad::hmm:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry