a ja polecam robić tylko i wyłącznie tak aby Tobie i Twojej rodzinie było dobrze -
- i piszę z własnego doświadczenia, gdyż po powrocie z macierzyńskiego stawałam na rzęsach żeby wszystko po łapać i poukładać, ale pozmieniały się władze w firmie i mnie zwolniono z powódek osobowych nowego szefa, właśnie szukam pracy... Ale nie o to chodzi. Pracowałam tam kilka lat, miałam obawy żeby iść na L4 bo tak jak ty, nie chciałam być nie wporządku i Bogu dziękuję, że lekarz mi przemówił do rozumu, bo mam dziś zdrową córeczkę - nie warto ryzykować zdrowia dla żadnej pracy, bo praca dziś jest ta, ale jutro będzie następna. Ja dostałam nauczkę, często przedkładałam pracę nad sprawy osobiste i już mam nadzieję, tego błędu nigdy nie popełnić, nawet ciążę odkładałam, bo nie było nikogo na zastępstwo mojego stanowiska.
Nie bój się planowania, jak ktoś Cię nazwie wyrachowaną to olej to, bo w tym kraju nie ma niczego stałego i trzeba sobie po prostu radzić i łapać wiatr w żagle - więc jak bym szukała nowej, lepiej płatnej, a gdy będziesz w ciąży to będziesz się cieszyć lepiej płatnym L4

- ty masz obawy aby iść na l4, ale gdy ktoś cię będzie zwalniał to myślisz, że będzie zastanawiał się nad tym, że masz małe dziecko, prędko drugiego pewnie nie będzie i musisz je utrzymać?, w 99% nie, po poprostu podpiszą wypowiedzenie. I powiem ci, że ja też jestem szefem i mając pod sobą osoby, które poszły na L4 a potem wróciły dawałam im wsparcie (miałam pewność, że to prawdziwe l4) i tak to powinno wyglądać też po macierzyńskim, ale że tak będzie to nie jest regułą, bo znam wiele dziewczyn które są zwalniane po powrocie z prostego powody - firma radziła sobie bez nich i to dalej sobie poradzi-tzw. prostacka polityka cięcia kosztów.
I jeszcze żeby nie było że jestem uprzedzona, gdy szłam na l4, potem macierzyński byłam pewna na 120% że nikt mnie po powrocie nie zwolni, bo niby dlaczego? tyle zrobiłam dla firmy, tak ciężko pracowałam...wszystkich wyszkoliłam...
