reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

mamy w domu

dla wszystkich wychowujących swoje pociechy i spędzających czas w domu lub na spacerkach :)

Problemy mam "domowych" z .. facetami

Sasanka18

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Lipiec 2008
Postów
334
Miasto
Pomorze
Rozwiązania
0
No właśnie - zazwyczaj w każdym związku zdarzają się tzw. BURZE.
Czy Wy też, tak często jak ja, je macie?
Czasem nie mogę wytrzymać z moim Ł....
I nie wiem czy to jeszcze miłość, czy tylko przyzwyczajenie.
Boję się, że kiedy urodzę drugie dziecko, będzie jeszcze gorzej.
 
reklama

Roksantusia

mamusia Roksanki,Oliverka
Dołączył(a)
15 Marzec 2009
Postów
142
Miasto
Tychy-Maryport
Rozwiązania
0
myslę, że to jest każdym związku, nie ma związku bez kłotni :) ale nie załamuj się wszystko się na pewno ułoży, jestes młoda tak jak ja i pewnie twój partner też jest młody i może nie ze wszystkim sobie umie poradzić jak to z badań wynika kobiety dojrzewają szybciej niż mężczyzni:)
 

karola615

Fanka BB :)
Dołączył(a)
19 Maj 2009
Postów
585
Miasto
Kraków
Rozwiązania
0
ja mam podobnie... czasami dochodzi do tego, że zastanawiam sie po co my w ogóle jesteśmy razem:/ do tego wszystkiego dochodzą moje mega huśtawki nasrojów, co jeszcze ppodkręca atmosferę... ale ja szczerze mówiąc mam nadzieję, że jak maluszek już bedzie z nami to wszystko wroci do "normy", albo może będzie jeszcze lepiej bo D czeka na syna:)

powodzenia, oby było lepiej:)
 

Seeya84

Aktywna w BB
Dołączył(a)
3 Kwiecień 2009
Postów
90
Miasto
Zabrze
Rozwiązania
0
Burze zdarzają się we wszystkich związkach.Dodatkowo jeśli on pracuje,i w domu odpoczywa CAŁY dzień,a ona siedzi w domu,niepracuje,walczy z dzieckiem(zwłaszcza jeśli dziecko ma okres buntu i dokuczania),i czeka kiedy koleżanki bez dzieci,pracujące,znajdą czas na pogaduszki(czyli nieczęsto),ona oczekuje od niego ciepłego słowa,zainteresowania i pomocy przy dziecku,a on jej tego nie daje(bo zmęczony:no2:) to jak kobieta może być szczęśliwa i nie zaczynać burz:-D?
 

Seeya84

Aktywna w BB
Dołączył(a)
3 Kwiecień 2009
Postów
90
Miasto
Zabrze
Rozwiązania
0
zresztą burze są bo kobieta najpierw o problemie chce porozmawiać,ale faceci wolą pomilczeć,iść na piwo lub spać.to nie rozwiązuje niczego,a nas wnerwia okropnie,więc faceci sami sobie winni:)
 
Dołączył(a)
16 Marzec 2009
Postów
10
Miasto
Grudziądz
Rozwiązania
0
Hej :-)
wiecie co sobie myślałam do niedawna, że to tylko ja mam takie problemy:tak:
a widze, że niestety to już taki stereotyp małżeństw:szok:
Tylko po tych wszystkich burzach to trzeba się otrząsnąć i zadbać o siebie...o swój czas i oczywiście o nasze kochane dzieciaczki, bo po kłótniach,sprzeczkach na naszych mężczyznach nie zostaje kompletnie nic, to tylko my biedne tak przeżywamy:oo:
Apropo to zauważyłam, że od momentu zajścia w ciąże tak często nie możemy się dogadać...kiedyś było inaczej:tak:nie wiem czy macie tak samo,ale obawiam się jak inne już mamy co będzie w kolejnej ciąży...
Nie wiem, bo pomijając wszystko co złe i dobre chęć bycia w ciąży po raz drugi jest silniejsza:-D więc dam rade może za kilka lat będziemy spokojnym małżeństwem bez tak częstych burz:-)
Trzymam kciuki za Was dziewuszki będzie dobrze.
Jeśli ma ktoś ochotę pogadać Zapraszam:rolleyes:
 
reklama

Olka1988

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Listopad 2008
Postów
679
Miasto
Planeta Ziemia
Rozwiązania
0
witam, chyba każda z nas ma czasem myśli typu: "Dlaczego akurat nam się nie układa?" Dlaczego cały czas się kłócimy, skoro inni żyją tak idealnie?". A ja uważam że nie ma idealnych związków. W każdym małżeństwie są kłótnie, słowa które ranią, złe dni i chwile zwątpienia. Chyba nie dałabym rady zliczyć ile razy kłóciłam się z moim mężem. Po ślubie jesteśmy dopiero półtora roku... przed ślubem też było wiele kłótni. Ale oboje chyba mamy takie podejście, że każda para musi się dotrzeć. Trzeba przejść przez ten trudny początek, potem będzie lepiej. Co nie oznacza że nie będzie kłótni, ale patrząc np. na moich rodziców, zauważam że oni kłócą się o wiele mniej niż my. Czasem trudno jest wytrzymać, ale w chwilach w których jesteśmy bardzo złe, chyba warto na chwilkę usiąść, napić się kawy (lub drinka ;-) ), wyciszyć się, zapomnieć na chwilkę o swojej drugiej połówce, a później na spokojnie pogadać. W złości nie łatwo jest iść na kompromis, nie łatwo jest się opanować... a po co ranić siebie i tą osobę którą tak bardzo kochamy. Laseczki głowa do góry, jak tylko nasi faceci "dorosną" zacznie być lepiej. Tylko pamiętajcie że to niestety może długo trwać. Pozdrawiam
 
Do góry