Witam
Mam podobny problem, tyle, że moja mała ma 2 lata i 8 miesięcy.
Około półtora miesiaca temu zmieniliśmy łóżeczko szczebelkowe na "dorosłe" i zaczęły się kłopoty :/
Przed zmianą nie było problemów ze spaniem, od 8 miesiąca życia Karolinka spała sama w swoim pokoju. System kolacja-kąpiel-spanie działał bez zarzutów. Kładłam małą spać, zapalałam lampkę, wychodziłam z pokoju, zamykałam drzwi i dziecko zasypiało w ciągu 5-10 minut.
W czerwcu pojechaliśmy na wakacje, niestety w pokoju mieliśmy dwa zsunięte ze sobą tapczany, spaliśmy we trójkę 2 tygodnie. Wróciliśmy do domu, po 3 dniach sytuacja wróciła do normy. Potem wyjazd na działkę i spanie ze mną w łóżku, kolejny wyjazd do teściów i znowu spanie ze mną :/ W listopadzie wróciłyśmy do domu, okazało się, że szczebelkowe jest za małe, za wąskie (Karolina miała 99 cm wzrostu), kupiliśmy nowe w ikei z którego może spokojnie wychodzić... no i korzysta z tego nagminnie :-(
Nie chce kłaść się spać przed 22. Wczoraj pobiła rekord zasnęła o 2 nad ranem ! Staramy się kłaść K o 21, czytamy jej książeczki bez obrazków, tak, żeby się nie rozpraszała. Zazwyczaj po kilku kartkach zasypiała bez problemu. Ostatnio wstąpiło w nią diable, jest bardzo pobudzona od 19, pomimo, że nie sypia w ciągu dnia. Mam wrażenie, że zaczęła nami sterować, a my tańczymy jak ona nam zagra: tatuś czyta książeczkę Ka nie zasypia, robi 100 tysięcy innych rzeczy, wierci się, przerywa, ect., małż dostaje po godzinie apopleksji, każe mi czytać dalej (lub jest na odwrót, ja zaczynam, mąż kończy)czasami zaśnie, czasami nie. Płacze, krzyczy, nie pomagają prośby, groźby

No i dochodzą jeszcze wędrówki do naszej sypialni noc w noc, mniej więcej o 3-5 nad ranem - z poduszką pod pachą ;-)
CO ROBIĆ???