• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Prosze o porade, pomoc

Z ostatniej miesiaczki wynika że jestem w jakimś 7 tygidniu ciazy , ostatnio trafiłam do szpitala z krwawienie zrobili mi usg mowili ze pecherzyk jest podali mi leki na uspokojenie krwi oraz luteinę oraz pobrali hcg w dniu pobrania jakieś 30tys. Po jakichś 24h znowu mi pobrali było już 45 tys. Lekarz mówi że jest ok ale gdy wzia mnie na usg stwierdził że pęcherzyk jest ale nie ma zarodka a to niby już 6 dz i 5d. Powiedział że mu przykro i chcą mi podać leki na poronienie i zrobic łyzeczkowanie przestatszylam się, nie zgodziłam się. Z uwagi że moja bratowa zna profesora ginekologii zadzwoniłam do niego z pytaniem czy mam się na to godzic powiedział że absolutnie nie mam wypisac się ze szpitala i być u niego w sobotę a On mi zrobi jakieś lepsze usg, bylam u niego i wyszło że zarodek jest i z jego obliczeń wychodzi że jest to jakiś 5tydz , widzialam serduszko ! Mam usg ! Co mam o tym myśleć, dal mi leki na podtrzymanie i przeciw krwawienie I mam być u niego za tydzień
 
reklama
Nic nie myśleć, czekać. Na tym etapie jeśli z ciąża jest cokolwiek nie tak to z dużym prawdopodobieństwem sama się zakończyć. Jest pęcherzyk, zarodek i serduszko czyli wszystko co być musi. Jedyne co możesz zrobić to czekać na kolejne usg, które potwierdzi czy ciąża rozwija się w odpowiednim tempie. Jeśli nie wiesz na 100% kiedy miałaś owulacje to bardzo możliwe, że ciąża jest po prostu młodsza
 
I nie zakładać kilku wątków bo i na jednym dostaniesz dużo odpowiedzi 😉 jest wcześnie, jak dziewczyny wstaną na pewno będziesz miała więcej komentarzy
 
Dobrze, że poszłaś do kogoś innego. W szpitalach sprzęty są jakie są.
Ja gdy byłam w ciąży to już było wiadomo że jest zarodek i serduszko bo wcześniej u prywatnego wszystko było widać. Potem w 8/9tyg zaczęłam krwawić , w szpitalu akurat zmianę miał mój prywatny ginekolog i on wtedy po badaniu kazał mi przyjechać następnego dnia do siebie . Sama widziałam jaka była różnica. Na sprzęcie szpitalnym nie było nic widać a u niego prywatnie w swoim domu to było widać dosłownie wszystko. Zupełnie inna jakość obrazu i dźwięku.

Także spokojnie skup się na wizycie którą miałaś poza szpitalem, no i cierpliwie czekaj.
Każda ciąża jest inna. Jedne się utrzymają, inne niestety nie i tutaj naprawdę nikt nie wie komu co pisane.
Natomiast sama widzisz, w szpitalu już nakierowali ciebie na łyżeczkowanie bo nic nie ma a poza szpitalem się okazuje że jest serduszko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry