Hej! Dziś po wizycie od ginekologa wyszłam przestraszona z gabinetu. Pani Doktor oczywiście mówiła, że nie mam się czym przejmować, jednak dała mi skierowanie na NFZ na badanie prenatalne. Oznajmiła, że zarodek ma cechy cystic hygroma (przezierność karkowa). Oczywiście po wyjściu z gabinetu troszkę się naczytałam na ten temat… Jestem w 10 + 4 tygodniu ciąży. A fałda karkowa wydaje mi się naprawdę duża. Choć przyznam szczerze - nie za bardzo wiem jak odczytywać wyniki. Dziecko ma 34 mm. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? I okazało się, że jest wszystko dobrze?