Z góry przepraszam wszystkich za ten wątek na forum dla mam ale po prostu potrzebuje porady i może ktoś mi podpowie. Otóż ostatnio byłam u ortodonty i przy zdejmowaniu mi aparatu stałego niechcący zachaczyla mi takimi nożycami o wargę. Było troszkę krwi. Kazała mi wypłukać i te sprawy. Kiedy wróciłam ruszyło mi sumienie czy nie mogła w taki sposób przenieść mi HIV czy innego syfa. Czy w takiej sytuacji ktoś przede mna musiał być zacięty tym samym narzędziem? Raczej to nie powinno się zdarzyć, gdyż powinni to wszystko dezynfekować, no ale nie zwracałam na to uwagi. Czytałam tez, że musiałaby być widoczna, żywa (nie skrzepnięta) krew na narzędziu, a tak raczej nie było. Dzisiaj na tej rance pojawiła mi się afta . Jak myślicie mam czego się obawiać ? Z góry dzięki za odpowiedzi 